Już dzisiaj o 20:45 piłkarze Leeds United wybiorą się na St. Andrews stadium na mecz ligowy z Birmingham City. Walczące o awans do Premier League Pawie zmierzą się z 14 w tabeli ekipą Birmingham, która ostatnio nie prezentuje najlepszej formy (o tym za chwilę). Dzisiejszy mecz na St. Andrews będzie transmitowany przez Sky Sports.

Historia ostatnich spotkań:

Ostatnie 3 mecze pomiędzy Leeds i Birmingham kończyły się zwycięstwami drużyn przyjezdnych i to The Blues wygrywało na Elland Road, a Pawie na St. Andrews. Tak było w tym sezonie kiedy Birmingham wygrało na ER 2:1 w 2 kolejce Championship. Tak było tez w zeszłym sezonie kiedy Leeds wywiozło z St. Andrews 3 punkty zwyciężając 2:1 po 2 bramkach Stuarta Dallasa. Ogólnie rzecz ujmując od blisko 3 lat Leeds nie przegrało na boisku Birmingham notując 2 zwycięstwa i remis, a ostatnie zwycięstwo The Blues na swoim obiekcie nad Leeds miało miejsce 20.04.2013 roku.

Sytuacja kadrowa:

Birmingham City:

Do składu gospodarzy wrócić mogą Lukas Jutkiewicz i Jonathan Grounds, którzy w ostatnich spotkaniach nie wystąpili z powodu kontuzji. Do treningów z drużyną powrócił także Jacques Maghoma, który leczył ostatnio uraz, którego nabawił się podczas Pucharu Narodów Afryki, jednak wątpliwe aby mógł zagrać już w dzisiejszym spotkaniu.

W kadrze Gianfranco Zoli zabraknie natomiast kontuzjowanych Michaela Morrisona i Claytona Donaldsona, którzy leczą długotrwałe urazy.

Leeds United:

Garry Monk po raz pierwszy od wielu tygodni będzie mógł skorzystać z usług wracającego do pełni sił Charliego Taylora. Wychowanek Pawi jest już zdrowy i może być brany pod uwagę przy ustalaniu wyjściowej jedenastki.

Dwóch innych obrońców wypadło za to z kadry Monka. Sa to Tyler Denton, którego uraz kolana wymaga operacji oraz Lewis Coyle, który już podczas spotkania z Sheffield Wednesday nie mógł być brany pod uwagę przy ustalaniu składu.

Trener Leeds nie ma innych kontuzji i zawieszeń w swojej drużynie.

Forma:

Birmingham City:

Piątkowe zwycięstwo w lokalnych derbach nad Wolves pozwoliło Birmingham przerwać serie 3 kolejnych porażek z rzędu. Trudno jednak stwierdzić aby forma dzisiejszych gospodarzy rosła, gdyż od kiedy zespół przejął Zola The Blues zanotowało zaledwie 2 zwycięstwa, a jeszcze niedawno w ogóle nie potrafiło wygrać spotkania. W efekcie Birmingham z drużyny walczącej o udział w barażach stało się zespołem środka tabeli Championship.

Leeds United:

Pawie są niepokonane w 3 ostatnich meczach, na serię tę składają się domowe zwycięstwa z Sheffield Wednesday oraz Bristol City. Z drugiej strony Leeds notuje również serię 2 kolejnych spotkań bez zwycięstwa na wyjeździe: porażka z Huddersfield oraz remis z Ipswich Town. Ostatni raz komplet punktów piłkarze Garryego Monka przywieźli z Ewood Park, gdzie 1 lutego pokonali Blackburn Rovers.

Głos redakcji:

Makumb:

Ostatnio jedna z gazet pokusiła się o sprawdzenie ile punktów potrzeba było na przestrzeni ostatnich 10 lat aby zapewnić sobie miejsce w najlepszej 6 Championship. Zebrano wszystkie wyniki, podzielono i wyszło 73,5 pkt. Jako, że w chwili obecnej (na 12 kolejek przed końcem sezonu) Pawie uzbierały 61 punktów, oznaczałoby to, że do zapewnienia sobie miejsca w barażach wystarczyłoby wygrać 4 mecze i 1 zremisować. To jednak tylko spekulacje i nie ma co do nich przykładać zbyt wielkiej wagi. Rację więc ma Garry Monk, który na każdej ze swoich konferencji przedmeczowych podkreśla, że nie patrzy na matematyczne szanse i ważne jest dla niego aby w każdym kolejnym meczu jego piłkarze wybiegali na murawę i walczyli o komplet punktów. Oby i tak tez było i dzisiaj.

Co do składu, to myślę, że w dzisiejszym meczu zagrać powinien Charlie Taylor. Nie mam nic do Gaetano Berardiego (jest wręcz całkowicie na odwrót bo to jedne z moich ulubieńców w obecnej kadrze Leeds), ale wobec faktu, że w następnych kolejkach gramy 2 kluczowe mecze (z Fulham i Brighton) wolałbym aby na te spotkania był dostępny Luke Ayling, który obejrzał już 9 żółtych kartek i w każda następna wykluczy go z gry na 2 spotkania, myślę, że Taylor powinien zagrać na lewej obronie, a na prawą stronę powędrować powinien Szwajcar. Przewidywałbym jeszcze 2 zmiany na skrzydłach, gdzie dałbym zagrać Dallasowi i Roffe’owi, którzy mogą zrobić większy wiatr niż występujący w meczu z Sheffield Sacko i Doukara. Po za tym zmian nie przewiduje.

Jeśli idzie o wynik, to mam przeczucie, że dzisiejszy mecz zakończy się najskromniejszych z możliwych zwycięstwem Leeds, czyli 1:0.

Forza Leeds!

Komentarze  

#4 krzynek 2017-03-04 20:39
w Brighton mamy chyba deja vu z poprzedniego seoznu. Zadyszkę złapali, może potrwa chociaż do meczu z nami :). Nie zmienia to faktu, że my musimy zagrać dużo lepiej, bo z Birmingham to było źle a momentami fatalnie/
#3 Afterwiner7 2017-03-04 19:19
Skoro Forest dało radę pokonać Brighton 3-0 to i my damy radę.
#2 Paw 2017-03-04 11:34
Teraz przed nami 2 kluczowe mecze z fulham i brighton jesli zdobedziemy 6 punktow wciaz mozliwa bedzie nasza walka o miejsce w premiership z automatu. Oba cholernie ciezkie ale jestesmy w stanie je wygrac choc z pewnoscia bedzie potrzebna duzo lepsza gra niz w ostatnich tygodniach a nawet powiedzialbym przypomnienie sobie spotkan z okresu swiateczno noworocznego. O baraze sie nie boje tylko katastrofa moze nam je zabrac juz w tym sezonie. Monk odwalil niesamowita robote z ta druzyna gdyby ktos powuedzial mi ze odniesiemy 20 zwyciestwo w lidze w marcu przed sezonem to popukalbym sie w czolo. Teraz juz od barazy dziela nas max 3-4 zwyciestwa a przeciez 11 spotkan przed nami. Niesamowity sezon nawet jezeli nie awansujemy w tym roku czapki z glow przed monkiem i nasza druzyna choc gleboko wierze ze stac nas na to mot!
#1 Paw 2017-03-04 11:22
No i mamy 3 punkty. Ciezki mecz birmingham cisnelo ale wyszedl u nich brak snajpera po raz kolejny wood zrobil roznice chlop strzela prawie wszystko co ma do strzelenia w tym sezonie nie spodziewalem sie gdy przychodzil ze 3 milionowa inwestycja w niego okaze sie takim strzalem w dziesiatke. Smialo mozna powiedziec ze nie ma w tej lidze lepszej dziewiatki od niego. Dobra zmiana phillipsa o dziwo i asysta przy golu na 2-1 gol pedrazy mysle ze smialo mozna go wystawic na mecz z fulham ta bramka doda mu pewnosci siebie zwlaszcza przy przecietnej grze dallasa. Slaby mecz hernandeza ale wciaz stac go by jednym dotknieciem pilki zrobic roznice. Strasznie niepewny na poczatku meczu jansson ale z biegiem czasu juz wrocil do swojego normalnego poziomu. Swietny takze mecz aylinga no i green przy 0-0 znow uratowal nam dupe. Chlop przy narastajacej krytyce zaczal nagle swietnie bronic w tej chwili nie ma tematu powrotu silvestriego do skladu

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED