W sobotę 22 września piłkarze Leeds United postarają się zmazać plamę, jaką dali tydzień temu w spotkaniu z Millwall. Na Elland Road przyjedzie w tym sezonie spisujące się rewelacyjnie Ipswoich Town Micka McCarthy'ego. Początek meczu o godzinie 16 czasu polskiego.
LEEDS UNITED
Gospodarze jutrzejszego meczu tydzień temu zaznali pierwszej w sezonie porażki w wyjazdowym meczu z Millwall, jednak w tygodniu odkupili swoje winy w pucharowym starciu z Burnley zakończonym rzutami karnymi. Mimo zeszłotygodniowej wpadki w Londynie Pawie w dlaszym ciągu są liderem Championship mając tyle samo punktów co Wolverhampton i Cardiff, ale to Leeds legitymuje się lepszym bilansem bramkowym. Thomas Chrisitansen zapowiedział, że jedynym graczem w kadrze The Whites, którego występ przeciwko Ipswich jest wykluczony to Caleb Ekuban, który wciąż leczy pękniętą kość śródstopia. Kontujze wyleczyli już stoperzy Pontus Jansson, Liam Cooper oraz Matthew Penningotn, który nie dokończył otwierającego sezon meczu z Boltonem.
IPSWICH TOWN
Tractor Boys w obecnej kampani spisują się rewelacyjnie. Co prawda drużyna Micka McCarthy'ego znajduje się na 5 miejscu w tabeli, ale Ipswich rozegrało jeden mecz mniej niż pozostali rywale. Nasi jutrzejsi rywale do tej pory na wyjazdach grali 3-krotnie, z czego 2 razy wychodzili zwycięsko. Przeciwko Leeds na pewno nie zagra narzekający na uraz mięśnia udowego Flynn Downes. Jonas Knudsen wyleczył ostatnio kontuzję mięśnia dwugłowego i Mick McCarthy będzie mógł wziąć Duńczyka przy ustalaniu składu.
GŁOS REDAKCJI
Krzynek:
Siła fizyczna, wybieganie, dyscyplina taktyczna i tradycyjna wyspiarska gra oparta na długich piłkach - to są elementy charakterystyczne dla Millwall, które tydzień temu zabrało Leeds United miano drużyny niepokonanej. Każdy kibic Sky Bet Championship wie także, że gra Ipswich Town oparta jest na podobnych wartościach. Mick McCarthy słynie z tego, że jego drużyny są zawsze wybiegane, silne i grają prosty, bezpośredni futbol. Leeds tydzień temu z taką grą sobie nie poradziło, ale wydaje mi się, że tym razem Thomas Christiansen odrobił zadanie domowe i Pawie na starcie z Traktorzystami wyjdą odpowiednio zmotywowani i ustawieni. Spotkania przeciwko Ipwich nigdy nie należą do łatwych i z pewnością to jutrzejsze także zaliczy się do tego grona, ale głęboko wierzę, że już jutro Leeds wróci na zwycieską ścieżkę i szybko udowodni angielskiej publiczności, że mecz na The Den to był tylko wypadek przy pracy. Cieszy z pewnością powrót do zdrowia naszych obrońców. Pewnie Janssownowi partnerować będzie Cooper, ale na lewej obronie będąc z butach Christiansena postawiłbym na walecznego Gaetano Berardiego, który w pojedynkach wręcz z silnymi zawodnikami Ipswich będzie się czuł jak ryba w wodzie. Może dobrym pomysłem byłoby także ustawienie obok O'Kane'a Ronaldo Vieiry? Na skrzydle definitywnie od pierwszych minut musi zagrać Stuart Dallas, który na pierwszy skład w tej chwili po prostu zasługuje.
Makumb:
A ja się zastanawiam, czy nie wystawić Dallasa od 1 minuty na lewej obronie. Wiem, że Berardi jest pewniejszym obrońcą i do tego waleczniejszym, ale lewa flanka zestawiona np. Dallas Hernandez to by był power w czystej postaci. Wydaje mi się za to, że parę obrońców tworzyć będą Jansson i Cooper (kiedy grają razem nie tracimy bramek) a w środku pola nie mamy co wypatrywać zmian.
Warto dodać, że mecz z Ipswich został wyprzedany i na Elland Road znowu zobaczymy komplet publiczności!
Miejmy więc nadzieję, że niesione przez doping 35 tysięcy kibiców United powróci na zwycięskie tory i odeśle Traktorzystów z kwitkiem.
Stawiam 1:0 dla Leeds.
Forza Leeds!











