Manager Leeds, Simon Grayson podkresla, iz jego druzyna nie potrzebuje dodatkowej motywacji przed dzisiejsza potyczka z Millwall. Boss jednoczesnie zaprzecza spekulacjom dotyczacym zemsty na dzisiejszych rywalach za ubiegloroczne wyeliminowanie Pawi w play-offach.
- Miedzy Leeds a Millwall zawsze byly dobre i zaciete spotkania, takze nie ma sensu wyzwalac w zawodnikach dodatkowej motywacji - mowi boss.
- Tak, przegralismy z Millwall w play-offach w ubieglym sezonie, jednak to bylo jakis czas temu, a dzis sytuacja jest zupelnie inna. Jestesmy lepsza druzyna niz wowczas i mamy wieksza pewnosc siebie. Millwall jest nieznacznie inna ekipa niz wtedy gry gralismy z nimi w play-offach. Ogladalem ich wygrany mecz ze Stockport 4-0 w ubiegły weekend i wiem na co ich stac.
- Natomiast my czujemy, ze jestesmy w stanie wygrac z kazdym. Nasza chec zwyciezania jest zawsze taka sama, niezaleznie od tego z kim gramy.
Do Londynu na dzisiejszy mecz wybierze sie 2.000 fanow Pawi, z czego Grayson jest bardzo zadowolony.
- Na spotkaniach miedzy tymi druzynami zawsze bylo duzo fanow i atmosfera byla goraca, dzis bedzie podobnie i bardzo mnie to cieszy.
United pojada dzis do stolicy w silnym skladzie, mimo tego iz Luciano Becchio, Andy Robinson, Ben Parker i Rui Marques sa wyeliminowani przez kontuzje. Do skladu wraca natomiast Paddy Kisnorbo, ktorego zabraklo w poniedzialkowej potyczce z Norwich.











