Wciąż jeszcze nikt nie wytłumaczył Marcelo Bielsie, że Sky Bet Championship należy do jednych z najtrudniejszych i najbardziej wyrównanych ligi na świecie. Po ubiegłotygodniowym laniu Stoke City, dzisiaj Pawie odwiedziły kolejnego kandydata do awansu - Derby County. Bielsa do domu Lamparda wszedł z butami, zrzucajac wszystko ze stołu i wyjadając wszystko z lodówki. Pawie udzieliły lekcji futbolu popularnym Baranom wbijając im 4 gole.
Marcelo Bielsa postawił na dokładnie taki sam skład jaki tydzień temu wyszedłprzeciwko Stoke. Także tym razem wybory Argentyńczyka okazały się trafne. Mimo, że pierwsze zagrożenie bramkowe stworzyli gospodarze (Martin Waghorn minął się z piłką w polu bramkowym) to goście objęli prowadzenie. W 5 minucie Liam Cooper przejął piłkę i od razu uruchomił podaniem Samu Saiza. Hiszpan podciągnął futbolówkę w okolice pola karnego rywali, zagrał ją do Hernandeza, a ten dostrzegł lepiej ustawionego Mateusza Klicha. Polak ładnie sobie przyjął piłkę, przełożył na prawą nogę i kapitalnym strzałem z 20 metrów wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Z tego prowadzenia Leeds cieszyło się jednak ledwie 7 minut. W 12 minucie meczu do rzutu wolnego bitego 20 metrów od bramki Leeds podeszedł Tom Lawrence. Skrzydłowy Derby uderzyl mocno, w sam środek bramki,a piłka nabrała dziwnej rotacji i choć wydawało się, że Peacock-Farrell łatwo ją odbije, to ta przeleciałamu między rękoma. Stracona bramka szybko ocuciła gości, którzy już w 21 minucie odzyskali prowadzenie w tym meczu. Pawie ładnie rozgrali piłkę, któraw końcu trafiła na lewą stronę do Ezgjana Alioskiego. Macedończyk dośrodował piłkę tak, jak nie zrobił tego ani razu w zeszłym sezonie. Piłka znalazła droge prosto na głowę Kemara Roofe'a, który łądnie ją skontrował i pokonał Carsona. Pod koniec pierwszej połowy Leeds jeszcze dwukrotnie mogło podwyższyć prowadzenie. Najpeirw jednak gospodarzy uratował ofirany blok po strzale Aylinga, a później Carson wyłapał strzał niezmorodowanego Samu Saiza, który co chwile mijał i ośmieszał graczy Derby.
Na drugą połowę Frank LAmpard wprowadził Bradleya Johnsona, który zajął sie indywidualnym kryciem Hiszpana, ale niespecjalnieostudziło to zapędy wychowanka Realu Madryt. Chwilę po przerwie wyrównac mógl jednak Lawernce wypuszczony na czystą pozycję przez Wilsona, jednak strzał gracza DErby minął bramkę Peacocka-Farrella. z drugiej strony boiksa bramkarski geniusz pokazał Carson, który instynktowanie wybronił strzał głową Roofe z 5 metrów. Próbował dobijać jeszcze Ayling, ale zablokował go Fikayo Tomori. Obrońca ten nie mógł nic zrobić w 60 minucie gry. Pressing Philipsa przyniósl skutek w postaci przejęcia piłki, którą wychowanek Leeds zagrał do Klicha. Polak wypatrzył w polu karnym Kemara Roofe'a, który fenomenalnym przyjęciem ograł Tomoriego i strzałem lewą nogą załadował piłkę pod dach bramki Carsona. 4 minuty później potwór Bielsy ugryzł poraz czwarty. Kapitalna akcja Hernandeza na prawej stronie zakończyła się dośrodkowaniem na głowę Alioskiego, który strzelił gola. Chwilę później kolejną bramkę mógł dołożyć Samu Saiz, ale rozgywający Pawi otrzymując świetne podanie od Coopera przekombinował chcąc oddać strzał firmowany marką Ronaldinhi lub Quaresmy. Pod koniec meczu Bielsa dał jeszcze zadebiutować młodziutkiemu Jackowi Shackletonowi i Patrickowi Bamfordowi, ale wynik nie uległ już zmianie. We wtorek Leeds w Pucharze Ligi podejmie Bolton Wanderers, a w najbliższą sobotę na Elland Road przyjedzie Rotherham.
DERBY 1 (Lawrence 12')
LEEDS UTD 4 (Klich 5', Roofe 21', 60') Alioski 64')
Derby County: Carson, Wisdom, Keogh, Tomori, Lowe, Ledley (Johnson 45), Bryson, Mount (Bennett 70), Wilson (Jozefzoon 61), Lawrence, Waghorn. REZ Roos, Forsyth, Pearce, Marriott.
Leeds United: Peacock-Farrell, Ayling, Cooper, Berardi, Douglas, Phillips, Hernandez, Klich (Shackleton 73), Saiz (Baker 86), Aloski, Roofe (Bamford 78). REZ: Blackman, Jansson,Roberts, Harrison.
sędzia: Peter Bankes.
widzów: 27,311.











