Minęło już wiele czasu kiedy ostatni raz na Elland Road pzryjechal tak renomowana drużyna grać o punkty. Chłopcy Graysona staja dzis przed wielka szansa pokazania sie w meczu z wielkim rywalem. Liverpool w tym sezonie przegrał już dwa razy w lidze, tyle samo ile w całym zeszłym sezonie, co nie jest zadowalajace dla Rafy Beniteza. Leeds smaku porazki jeszzce nie zaznalo. Paradoksalnie jest to szansa dla Pawi. The Reds, ktorych glownym celem w tym sezonie jest liga, moga odpuscic sobie spotkanie w Pucharze Ligi. W druzynie gosci byc moze nie wystapi Fernando Torres, ale kto by nie zagral, to bedzie grozny. Jedno jest pewne, drugiego meczu nie bedzie. Generalmie napisalbym cos wiecej, ale spiesze sie na mecz, bo tego przegapic nie mozna. zlaczmy sie w nadziei na cud, bo Leeds United i ich najlepsi na swiecie kibice sa jego warci.











