Piątkowy wieczór, oświetlone Elland Road, a na boisku dotychczas dwie najlepsze drużyny Sky Bet Championship. Tak zapowiada dzisiejsze superstarcie pomiędzy Leeds United a Middlesborough. Początek meczu o godzinie 20:45, a transmisje z tego wydarzenia przeprowadzi Eleven 3. Zwycięzca tego pojedynku pierwszą w tym sezonie przerwę na mecze reprezentacji spędzi na fotelu lidera. DO tej pory obydwie ekipy w 5 meczach zgromadziły po 13 punktów. Pawie wyprzedzają Boro lepszym stosunkiem bramek.
LEEDS UTD
Na mecz z Boro wyzdrowiał już Liam Cooper. Kapitan The Whites wznowił treningi w tym tygodniu i być może Marcelo Bielsa postanowi przywrócić go do składu w miejsce albo Pontusa Janssona albo Gaetano Berardiego. Powyższa dwójka zagrało jednak bardzo dobre zawody tydzień temu w Norwich, dlatego zmiana na tej pozycji jest mało prawdopodobna. Wyleczył się także Stuart Dallas, który grał we wtorek w Carabao Cup. W składzie z kolei zabraknie miejsca dla poobijanych w tygodniu Toma Pearce'a i Jamiego Shackletona. Definitywnie niedostępny jest wciąż Adam Forshaw oraz nowopozyskany Isaiah Brown.
MIDDLESBOROUGH
Tony Pulis we wtorek w meczu pucharowym dał odpocząć swoim podstawowym graczom. Dzisiaj kończy się okienko transferowe i być może dwójka zawodników Middlesborough opuści zespół z północy Anglii. Boro mogą jeszcze dziś opuścić Martin Braithwaite oraz Rudy Gestede. Pulis będzie w składzie mógł uwzględnić wypożyczonego z Southampton Sama McQueena. Być może szansę ligowego debiutu dostanie Mohamed Besic. Warto podkreślić, że Middleborough w ostatnich 4 ligowych meczach nie straciło bramki.
GŁOS REDAKCJI
Dla takich meczów kibicuje się klubowi, dla takich meczów gra się dla klubu. W piątkowy wieczór oczy całej Anglii będą skierowane na Elland Road, gdzie, miejmy nadzieje, odbedzie się porywający mecz. To spotkanie to nie tylko starcie dwóch najlepszych drużyn początku sezonu, ale także niezwykle interesujący pojedynek dwóch bardzo doświadczonych, dwóch zasłużonych trenerów, ale reprezentujących kompletnie inną filozofię futbolu. Marcelo Bielsa to mnóstwo gry piłką, po ziemi, wysoki pressing i atak non stop. Tony Pulis to z kolei szkoła Grahama Taylora: szczelna, twarda obrona, szybkie przedostanie się pod pole karne rywala bez zbędnych podań i bardzo groźne stałe fragmenty gry. To, co łączy style obydwu panów to przygotowanie fizyczne. Dzisiaj wieczorem na boisko powinni wyjść najlepiej fizycznie przygotowani piłkarze w tej lidze. Mecz ten zapowiada się niezwykle interesująco i wierzę, że Marcelo Bielsa lepiej rozpracuje Pulisa. Pomóc mogą mu w tym Bamford, Baker czy Harrison, a Leeds wygra skromnie, 1-0.












Komentarze