Rok 2018 dla Izzy'ego Browna nie należy do zbyt udanych. W styczniu grając na wypożyczeniu w Brighton Brown po kolizji z jednym z rywali zerwal więzadła krzyżowe w kolanie. Rehabilitacja wychowanka Chelsea trwała ponad 10 miesięcy, ale wszystko wskazuje na to, że gehenna pomocnika dochodzi do końca. W zeszłym tygodniu Brown zagrał 45 minut w spotkaniu drużyny młodzieżowej. Po weekendzie planowany jest występ Browna w drużynie młodzieżowej już w pełnym wymiarze. Sam zaintersowany ma nadzieję, że jesli jego organism wytrzyma te obciążenia, to nic nie stanie na przeszkodzie, żeby mógł być brany pod uwagę przez Marcelo Bielse.
Kiedy latem leczyłem kontuzję ludzie w Chelsea mówili mi, że może być problem z wypożyczeniem mnie gdzieś w tym sezonie. Mimo tego pojawiło sie kilka chętnych klubów, a Leeds okazało największe zainteresowanie I dlatego tutaj jestem/ Jestem bardzo wdzięczny przedstawicielom Leeds, że uwierzyli we mnie mimo kontuzji.
Izzy Brown póki co w drużynie Bielsy nie zagrał, ale mial okazję już trenować pod okiem argentyskiego szkoleniowca.
To jest dla mnie nowe doświadczenie. Jego postawa jest inna niż to, do czego przywykłem. On przykłada ogromną uwagę do najmniejszych szczególów. Jednego dnia grałem w drużynie U-23 i Marcelo był na tym spotkaniu. Po meczu powiedział mi, żebym nie przyjmował piłki stojąc. Trener chce, żebym piłkę zawsze przyjmował w pełnym biegu. Sposób, w jaki on myśli o futbolu różni go od innych ludzi. Myślę, że pod jego skrzydłami będę lepszym piłkarzem.
Na Brownie nie tylko postawa i podejście Marcelo Bielsy zrobiły ogromne wrażenie. 21-latek jest także zachwycony współpracą z Pablo Hernandezem.
On na treningach robi rzeczy z tak ogromną łatwościa, że czasami ciężko dostrzec w tym jakąkolwiek trudność. Potrafi wykonać takie zagranie, że przez moment stajesz, podziwiasz i myślisz sobie "jak on to zrobił?".











