Trzecia w tym sezonie przerwa na mecze reprezentacji dobiegła końca. W sobotnie popołudnie drużyna Leeds United postara się wymazać z pamięci kibiców ostatni mecz z West Bromwich Albion. Pawie odbić się będą mogli na Bristol City. Początek spotkania o godzinie 16 czasu polskiego na Elland Road.

LEEDS UTD

Powiedzieć, że Marcelo Bielsa ma problem z wyborem składu na spotkanie to jak powiedzenie niczego. W meczu drużyny młodzieżowej nogę złamał Jamal Blackman, a w tygodniu kontuzji kolana nabawił się Bailey Peacock-Farrell.Wobec tego międzu słupkami przeciwko Robin doczekami się debiutu albo Will Huffera, albo kolejnego Polaka - Kamila Miazka. Nie jest wykluczone, że w kolejnych dniach Leeds wypożyczy nowego golkipera, ale póki co dostępu do bramki Pawi będzie bronił ktoś z powyższej dwójki. Dziury są także w formacji obronnej. Do kontuzjownaych ostatnio Aylinga i Berardiego doszedł Pontus Jansson. Szwed doznał urazu w trakcie meczu z WBA i jest mało prawdopodbne żeby wykurował się na Bristol. Wobec tego jedynym stoperem w składzie jest Liam Cooper, któremu jutro powinien partnerować, albo Kalvin Philips, albo na codzień grający w U-23 Aalpo Halme. Nominanwgo prawego obrońćy nie ma ani jednego, dlatego tutaj można się spodziewać ponownie gry Dallasa. Bielsa mniej problemów powinien mieć z zestawieniem formacji ofensywnych. Tam nowych kontuzji nie odnotowano.

BRISTOL CITY

Ekipa Lee Johnsona przegrała przez przerwą reprezentacyjną 3 kolejne mecze, ale spotkanie z Leeds nie wydaje się dla The Robins najlepszą opcją na przełamanie. Ostatni raz w meczu ligowym Bristol City z Leeds wygrał w 1979 roku. W przerwaniu tej serii The Robins moga pomóc powracający po kontuzjach Mo Eisa i  Hakeeb Adelakun. City obecnie zajmują 13 pozycję w tabeli.

GŁOS REDKACJI

 Niektórzy jej nienawidzą, niektórzy nienawidzą jej mniej. Przerwa na spotkania drużyn narodowych dobiegła końca i w końcu ekipa Leeds United będzie miała szans zrehabilitować się za ostatni mecz ligowy. Rywal wydaje się wymarzony, bo i z Bristolem osiągami ostatnio dobre wyniki i w dodatku The Robins wysoką formą także nie grzeszą. W obozie Pawi panuje jednak nawet nie szpital, a jakiś szpital polowy. Z 5-osobowej formacji obronnej (liczać bramakarza i obrońców), którą przed sezonem mogliśmy rozpatrywać w kategoriach gry, zostało nam tylko dwóch - Cooper i Douglas. Biorąc pod uwagę, że rywali przed zdobywaniem goli mają powstrzymywać Will Huffer, Aalpo Halme czy Stuart Dallas, można dostać palpitacji serca. W takim wypadku Pawiom nie zostaje nic innego, jak nie dopuszczać rywali pod swoją bramkę. Z Bristol ten scenariusz może zostać spełniony i w sobotnie późne popołudnie powinniśmy się cieszyć z 3 punktów i kilku bramek.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED