Każdy kibic Leeds United, który niedzielne popołudnie poświęcił na spotkanie Aston Villi z Leeds United nie mógł żałować swojego wyboru. Starcie na Villa Park było prawdziwą reklamą ligi, a Pawie mimo słabego początku pokonały gospodarzy 3-2. Dramaturgii tego meczu można by obdzielić spotkania całej kolejki.
Sensacyjnie do składu The Whites wrócił Luke Ayling, który od razu założył opaskę kapitana. Po ogłoszeniu składów wypadł jednak Barry Douglas. Szkota zmogła choroba i w trakcie rozgrzewki stwierdził, że nie jest gotowy zagrać w tym spotkaniu. Oznaczało to debiut na lewej obronie Leif Davisa. Warto zauważyć, że w składzie Leeds w tym meczu znalazło się miejsce dla 9 graczy z Akademii. Spotkanie od samego początku imponowało ogromnym tempem. Już w pierwszej akcji prawą stroną pognał Ezgjan Alioski, który dośrodkował w pole bramke, ale tam w ostatniej chwili Roofe'a ubiegł Alan Hutton. W 5 minucie meczu najlepsza ofensywa ligi skarciła jednak obronę United. Błąd w ustawieniu Adama Forshowa wykorzystał John McGinn, który dograł do Tammy'ego Abrahama, a ten pokonał Peacocka-Farrella. Chwilę po stracie bramki Pawie mogły wyrównać. Alioski wypuścił na prawej stronie Roofe'a, ale dośrodkowania napastnika Leeds nie był w stanie zamknąć Harrison. Następnie po dośrodkowaniu Davisa w efektowny sposób akcję próbował Alioski, ale Macedończyk uderzał niecelnie. W 17 minucie kolejny cios wyprowadzili gospodarze. Kodjia zagrał do Hourihane'a, a Irlandczyk oddał strzał z 20 metrów, z którym nie poradził sobie Peacock-Farrell, a niektórzy kibice The Whites zaczęli obawiać się powtórki z The Hawthorns. Wiary jednak nie stracili podopieczni Marcelo Bielsy, którzy dążyli do odrabiania strat. W sukrs mógł im przyjść James Bree, który po dośrodkowaniu Alioskiego omal nie zaskoczył swojego bramkarza, ale koniec końców Nyland sparował piłkę na rzut rożny. Niezwykle aktywny tego dnia Macedończyk następnie wypuścił na wolne pole Matuesza Klicha. Polak oddał jednak zbyt lekki strzał i Nyland pewnie złapał piłkę. Przed przerwą dwukrotnie na bramkę Villi strzelał jeszcze Hernandez. Pierwszy strzał Hiszpana z dystansu złapał bramkarz gospodarzy, a jego uderzenie z rzutu wolnego minęło bramkę o dosłownie kilka centymetrów.
W przerwie Marcelo Bielsa postanowił zostawić w szatni Jacka Harrisona, a w jego miejsce wprowadził jego imiennika o nazwisku Clarke. Wejście 18-latka po raz kolejny w tym sezonie zdecydowanie rozhulało ataki The Peacocks. Początek pierwszej połowy należył jednak jeszcze do zespołu Deana Smitha, którzy zaatakowali Leeds wysokim pressingiem, ale po 10 minutach sytuacja się odmieniła. W 56 minucie Jack Clarke ruszył lewą stroną, zakręcił Elmohamadym i z olimpjskim spokojem umieścił piłkę w dalszym rogu bramki Nylanda. Od tego momentu napór drużyny Leeds wzrastał, a w 61 minucie Pontus Jansson wyrównał stan meczu. Szwed wyskoczył na drugie piętro, gdzie spotkał się z piłką kopniętą z rzutu rożnego przez Pablo Hernandeza i wpakował ją do bramki. Chwilę później Leeds należał się rzut karny, ale z jakiegoś powodu sędzia nie zauważył, jak James Chester ręką wybił piłkę zmierzającą do bramki. Minutę wcześniej centrostrzał Klicha na rzut rożny wybił Nyland. Mecz nabrał nieprawdopodbnego tempa, a Leeds dalej atakowało. Niezwykle groźny był Alioski, który niedzielę Alana Huttona zamienił w koszmar. Macedończyk był bliski zdobycia gola, ale jego strzał wybronił Nyland. Im bliżej końca tym groźniej zaczęli też atakować gospodarze, ale defensywie dowodzonej przez Pontusa Janssona udawało się trzymać rywali na dystans. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry sektor gości eksplodował. Kolejny raz prawą stroną ruszył Alioski, który zagrał w pole karne. Tam piłkę wybił Elmohamady, ale do odbitej przez Egipcjanina dopadł Kemar Roofe, który strzałem lewą nogą umieścił piłkę w siatce celebrując w ten spósób urodziny córki. Po tym ciosie Aston Villa nie była w stanie się już podnieść i Pawie odniosły 6 z rzędu zwycięstwo wracając po dniu nieobecności na pierwsze miejsce w tabeli. Najbliższe dwa spotkania The Whites zagrają na Elland Road z kolejno Blackburn Rovers oraz Hull City.
ASTON VILLA 2 (Abraham 5', Hourihane 16;)
LEEDS UTD 3 (Clarke 56', Jansson 61', Roofe 90+5')
Villa: Nyland, Chester, Whelan (Bjarnason 73), McGinn, Bolasie (Hogan 83), Hourihane, Bree, Abraham, Hutton, Kodjia (El Ghazi 62), Elmohamady. REZ: Bunn, Davis, Adomah, Revan.
Leeds: Peacock-Farrell, Ayling, Jansson, Phillips, Davis (Shackleton 78), Klich, Forshaw, Alioski, Harrison (Clarke 45), Hernandez, Roofe. REZ: Huffer, Baker, Halme, Gotts.
żółte kartki: Bolasie, McGinn (Villa), Klich, Alioski, Roofe (Leeds)
widzów: 41,411












Komentarze
Bielsa to geniusz, on by drużną U-18 zrobił awans z tej ligi.