Niwzwykle dramatyczny obrót miało dzisiejsze spotkanie Leeds United z Blackburn Rovers. Jeśli niedzielne zwycięstwo Pawi było osiągnięte w dramatycznych okolicznościach, to dziejszego triumfu opisać nie sposób. Po niezwykłej dramaturgii i dwóch bramkach w doliczonym czasie gry The Whites pokonali drużynę Blackburn 3-2.
Wyjściowy skład wyglądał tak samo, jak miał wyglądać pierwotnie w meczu przeciwko Aston Villi. Tym razem jednak Barry Douglas dokończył rozgrzewkę i mógł wybiec na boisko. Przebieg spotkania nie odbiegał od przewidywań. To Leeds United dłużej utrzymywało się przy piłce, to Leeds częściej atakowało bramkę rywali, a goście ograniczali się do kurczowej obrony i sporadycznych kontraatków. Pierwsze zagrożenie pod bramką Davida Rayi stworzył Luke Ayling, ale strzał kapitana Leeds był niecelny. Później bramkarza gości z dystansu próbował zaskoczyć Pablo Hernandez, ale także Hiszpan nie trafił w bramkę Rayi. Z drugiej storny boiska z 20 metrów kąśliwy strzał oddawał Danny Graham, ale także napastnik Rovers chybił. Jako pierwszy bramakrza rywali do większego wysiłku zmusił Gianni Alioski. Macedończyk w charakterystyczny dla siebie sposób będąc na prawej stronie ściął do środka i oddal mocny strzał, który jednak nad poprzeczkę wybił Raya. Bramakrz Blackburn był jednak bezradny w 33 minucie. Na lewym skrzydle do linii końcowej pognał Jack Harrison. Skrzydłowy Manchesteru City mocno wstrzelił piłkę w pole bramkowe, gdzie niefortunnie piłkę do własnej bramki odbił Derrick Williams. 3 minuty później Pawie powinny probawić dwa zero. Tym razem lewą stroną pognał Barry Douglas, który dostrzegł w polu karnym Ezgjana Alioskiego, jednak strzał Macedończyka obił tylko poprzeczkę bramki Blackburn. Tuż przed przerwą skrzydłowy Pawi spróbował jeszcze raz, ale Raya obronił jego strzał zza pola karnego.
W drugiej połowie wydawało się, że The Whites będą kontrolowali przebieg spotkania i wbiją kolejne gole, jednak zaraz po wznowieniu po głupim faulu Luke'a Aylinga sędzia podyktował rzut karny dla przyjezdnych. Bailey Peac-ck-Farrell wyczuł intencję strzelca, ale Cahrlie Mulgrew uderzył na tyle mocno, że reprezentant Irlandii Północnej nie był stanie obronić kolejnego strzału z rzutu karnego. Od tego momentu Leeds rzuciło się do ataków, jednak przyjzedni bronili się głęboko we własnym polu karnym, co czynili niezwykle skutecznie. Po dośrodkowaniu Luke'a Aylinga piłkę na dalszym słupku próbował skonrtrować Pablo Hernandez, ale Hiszpanowi zabrakło kilku centymetrów. Później kolejn strzał z dystansu oddał Alioski, ale ponownie górą był bramkarz Rovers. Z biegiem gry gospodarze coraz częściej próbowali zaskoczyć Raye strzałami zza pola karnego, ale uderzenia zawodników Leeds choć z reguły celne, to za zawyczaj były zbyt słabe, żeby zaskoczyć bramkarza rywali. Napór Leeds wzrastał, ale cios niespodziewanie wyprowadzili podopieczni Tony'ego Mowbary. W 90 minucie do rzutu wolnego na 30 metrze podszedł Charlie Mulgrew i strzał kapitana Blackburn zaskoczył Peacocka-Farrella. Przyznać trzeba, że interwencja 22-latka pozostawiła sporo do życzenia. Sędzia Martin doliczył dodatkowe 5 minut, w którym nastąpił cud. Po dośrodkowaniu z prawej strony strzał szczupakiem oddał Pontus Jansson. Uderzenie Szweda świetnie wybronił Raya. Bramakarz Blackburn poradził sobie jeszcze z dobitką Pablo Hernandeza, ale nikt już nie był w stanie zatrzymać Kemara Roofe'a, który wyrównał stan meczu. Pawie nie zadowoliły się jednym punktem i ruszyło do zdecydowanych ataów, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Moment ten nastąpił w 95 minucie. Z prawej storny dośrodkowywał Hernandez, a najwyżej w polu karnym wyskoczył Kemar Roofe, który umieścił piłkę w siatce.Trybuny Elland Road oszalały, Pontus Jansson zaczął biegać jak opętany, a w okolicach ławki trenerskiej Leeds szalał Gaetano Berardi. Kilka sekund później gwizdek sędziego rozrzmiał po raz ostatni i The Whites mogli dopisać na swoje konto kolejne 3 punkty.
Leeds United 3 (Williams-sam 33, Roofe 90+1, 90+4)
Blackburn Rovers 2 (Mulgrew-k 47, 90)
Leeds: Peacock-Farrell, Douglas, Jansson, Phillips, Ayling (Shackleton 69), Forshaw, Klich, Hernandez, Alioski, Harrison (Clarke 60), Roofe. REZ: Huffer, Baker, Davis, Halme, Gotts
Blackburn: Raya, Nyambe (Reed 62), Williams, Rodwell (Smallwood 69), Armstrong (Rothwell 75), Graham, Bell, Mulgrew, Dack, Lenihan, Evans. REZ: Leutwiler, Downing, Palmer, Nuttall
żółte kartki: Douglas, Phillips (Leeds), Rodwell , Lenihan (Blackburn)
widzów: 34,863 (1,378 Blackburn)











