Od pierwszej do ostatniej minuty nie było wątpliwości, kto jest lepszy w starciu Leeds United ze Swansea. Pawie zagrały tak, jak przyzwyczaili do tego swoich kibiców jesienią i dobrze dysponowane ostatnio Swasnea nie miało w tym spotkaniu żadnych szans. Wynik nie odzwierciedla przewagi, jaką Pawie demonstrowali na boisku. Mnóstwo nie wykorzystanych okazji praz niepotrzebny faul we własny polu kanrym w końcówce sprawił, że końcówka na Elland Road był dość nerwowa.
Pawie od początku przejęły inicjatywę. Goście, w przeciwieństwie do np Norwich, które atakowało Leeds wysoko na ich połowie, postanowiło bronić się głęboko na własnej połowie. To była woda na młyn dla United, które spokojnie budowało sobie akcje od tyłu. Pierwsze dwie okazje to strzały z daleka Roofe'a i Hernandeza, ale próby te były niecelne. W 20 minucie meczu trybuny Elland Road mogły okazać radość po raz pierwszy. Po rzucie rożnym piłka spadła na 20 metrze pod nogi Alioskiego, który oddał natychmiastowy strzał. Piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców Swansea i przejał ją Pontus Jansson. Obchodzący tego dnia swoje 28 urodziny Szwed udrezył bez zastanowienia umieszczając piłkę przy słupkku obok bezradnego Muldera. Dominacja Leeds trawała dalej i pod ładnym zagraniu w pole karne Mateusza Klicha wolejem uderzał Roofe, ale napastnik Leeds ponownie chybił. Goście mogli wyrównać w 30 miucie meczu. Po sprytnie rozegranym rzucie wolnym Barry McKay uciekł Pablo Hernandezowi na lewej stronie i wstrzleił piłke w pole bramkowe. Na szczęście jej toru lotu nie zdołął przeciąć Van der Hoorn. 4 minuty później było już 2-0. Luke Ayling wykonał piękny kilkudziesieciometrowy przerzut prosto pod nogi Ezgjana Alioskiego. Macedończyk zaś po zgaszeniu piłki posłał natychmiastowe dośrodkowanie w pole karne, gdzie głową Muldera pokonał Jack Harrison. Przed przerwą trzeciego gola mógł dorzucić jeszcze Bamford. Napastnik Leeds będąc w pełnym biegu oddał strzał głową po kapitlanym dorzuceniu piłki przez Hernandeza. Uderzenie to jednak bez problemów złapał Mulder.
Druga połowa zaczęła się od sznasy z rzutu wolnego Swansea. Matt Grimes uderzył ze stojącej piłki nad murem, ale futbolówka otarla się tylko o zewnętrzną część słupka. Przez kolejne 30 minut Leeds całkowicie stłamsiło rywala. Swnasea momentami miała problemy nawet z wybiciem piłka poza własną połowę, nie mówiąc już o przedostaniem się w okolice bramki Kiko Casilli. Tyatniczną pracę w środku pola wykonywał Kalvin Philips, który udowodnił, jak bardzo brakowało go na pozycji defensywnego pomocnika przez ostatnie tygodnie. Szansę na dorównanie Pontusowi Janssonowi miał Liam Cooper. Kapitan The Whites oddal potężny strzał głową po dośrodkowaniu z lewej strony, jednak dobrze ustawiony Mulder złappał piłkę. Fatalny błąd popełnił wtedy gwiżdzący dobre zawody sędzia Webb. W polu bramkowym wtedy Van der Hoorn potraktował Patricka Bamforda w sposób, który nie jest dozwolony nawet w zpaasach. Następnie Bamford uciekł spod opieku obrońców, oddał strzał, ale ponownie wybronił go bramkarz Łabędzi. W 68 minucie po dynaminczej wymianie podań z pierwszej piłki i zgraniu przez Bamforda z dystansu uderzał Roofe, jednak Mulder z najwyższym trudem sparował to udrzenie. Chwilę później Roofe uderzał kolejny raz, ale tym razem minimalnie chybił. Po okresie ogromne przewagi Leeds do głosu doszli też goście. Connor Roberts oddal strzał z lewej storny pola karnego, ale bardzo dobrą interwencja popisał się Kiko Casilla. Później Hiszpana strzałem z wolnego zatrudnił jeszcze Grimes, a w odpowiedzi minimlanie nad bramką strzelał Hernandez. Po wejściu na boisko Shackletona kolejną szasnę na zdobycie gola miał Kemra Roofe. Napastnik The Whites zostal obsłużony idealnym podaniem przez wychowanka Pawi, ale jego strzał celowany po długim rogu byl minimalni niecelny. W końcówce głupi, niepotrzebny faul w polu karnym popełnił Luke Ayling, a rzut karny na bramkę zamienił Ollie McBurnie. Szkot po zdobyciu gola nieświadomy wyniku podbiegł do fanów Leeds uciszając ich. Ostatnie minuty to już rozpaczliwe wstrzeliwanie piłki w kierunku bramki The Whites, ale defesnsywa dowodzoana przez Janssona nie dała się złamać.
Na innyc hstadionach Preston North End pokonało 3-1 Norwich City, co spowodowało, że Leeds United wróciło na pierwsze miejsce w lidze. Teraz Pawie czeka 10 dniowa przerwa w rozgrywkach. Marcelo Bielsa dal piłkarzom wolne do końca tygodnia. Sam także ma zamiar najbliższe 4 dni poświęcić rodzinie i przyjaciołom zwiedzając z nimi Anglię. W poniedziałek wszyscy piłkarze wróca do treningów, a ci, którzy wracają po kontuzji w najbliższy piątek i poniedziałek właśnie zagrają w meczu drużyny U-23.
Leeds United 2 (Jansson 20, Harrison 34)
Swansea City 1 (McBurnie -k 87)
Leeds: Casilla, Ayling, Cooper, Jansson, Alioski, Phillips, Klich (Shackleton 77), Roofe, Hernandez (Davis 90+1), Bamford (Roberts 71), Harrison. REZ: Peacock-Farrell, Shackleton, Stevens, Halme.
Swansea: Mulder, van der Hoorn, Celina, Carter-Vickers, McKay (McBurnie 61), James (Narsingh 68), Grimes, Roberts, Naughton, Fulton (Asoro 56), Byers. REZ: Nordfeldt, Dyer, Baker-Richardson, Harries.
żółte kartki: Harrison (Leeds)
widzów: 34,044












Komentarze