Blisko 36,5 tysiąca widzów zgromadzonych na Ellnd Raod w sobotni wieczór było świadkami niezwykłych emocji. Najpierw dostarczyły ich wydarzenia rozgrywane 40 kilometrów od stadoinu Leeds, gdzie na Bramall Lane Millwall w dolicoznym czasie gry doprowadziło do wyrównania w spotkaniu z Sheffield United. Wynik Szabel oznaczał, że w przypadku zwycięstwa Leeds umocni się a drugiej pozycji w tabeli powiększając przewagę punktową nad Sheffielf do 3 punktów. Tak też się stało. Kolejny pełen energii, wielu wspaniałych akcji i interwencji bramkarskich mecz zakończył się wynikiem 1-0. Skromne zwycięstwo Pawi mogłoby być znaczniej okazalsze, gdyby w bramce świetnych zawodów nie rozgrywał Kieran Westwood.
Zanim jednak rozbrzmiał pierwszy gwizdek sędziego w obozie Pawi pojawił się pierwszy problem. Kontuzji mięśniowej na rozgrzewce doznał Liam Cooper i w jego miejsce po lewej stronie 3 osobowego bloku defensywnego zagrał Gaetano Berardi. Spotkanie rozgrywane było w bardzo szybkim tempie. Obydwie ekipy nie zamierzały odpuszczać i nie storniły od pressingu i ostrych zagrań. Pierwsze realne zagrożenie pod bramką rywali stworzyło Leeds w 13 minucie meczu. Rzut rożny z prawej storny egzewkował Alioski, a to dośrodkowanie strzałem głową zamknął Tyler Roberts, jednak Westwood popisał się pierwszą kapitalną interwencją. 5 minut później po stracie Robertsa w środku pola z kontrą ruszyli goście. Bannan znakomicie wypuścił w uliczkę Garry'ego Hoopera, który był już w oko z oko z Casillią, już miał oddawać strzał, kiedy w ostatniej chwili kapitalnym wślizgiem spod nóg piłkę mu wybił Luke Ayling. Mimo tego ataku, to Leeds było stroną zdecydowanie przeważającą. Swoją drugą okazję do strzelenia gola w tym meczu miał Roberts. 20-latek dostał podanie od Bamforda i oddał podkręcony strzał z 20 metrów, który jednak o centymetry minął bramkę Sheffield. Chwilę później na druga bramkę z dystansu strzelał Bannan, ale dobrą interwencją popisał się Casilla. Była to jednak jedna z nielicnych interwencji Katalończyka. Po drugiej stronie boisko swoje show kontynuował dalej Westwood. Po dorśrodokwaniu Aylinga i strzale głową Harrisona wszyscy widzieli już piłke w siatce, ale zapobiegł temu wspniałą paradą Irlandczyk. Pawiom po obronie bramkarza gości należał się rzut rożny, a po którym strzał oddał Ayling. Piłka minęła już Westwooda, ale wtedy uratował go stojący na linii bramkowej Garry Hooper. Przed przerwą poraz 3 w tej połowie pokazał sie Roberts. Reprezentnat Walii opanował na klatkę piersiową dośrodkowanie Bamforda i oddał chytry strzał w krótki róg, ale koljeny raz kapitalnym refleksem błysnął bramkarz gości, a dobitka Robertsa była już niecelna.
Druga połowa to kolejne ataki gospodarzy, które momentami były wręcz szturmowe. Groźny po stałych fragmentach był Jansson, ale Szwed nie mógł się wstrzelić w bramkę. Wstrzelić nie mogli się także Hernandez, Roberts i Alioski, którzy próbowali szczęścia z dystansu. Swoje okazje miał także Patrick Bamford. Najpierw napastnik Leeds po dośrodkowaniu z prawej strony został uprzedzony przez Toma Leesa i mimo, że leżąc na ziemi próbował dobijać strzałem głową do Westwooda nie zaskoczył. Chwilę przed zejściem z boiska Bamford dostał świetnie zgrana piłke od Harrisona, ale z sytuacyjnej sytuacji oddał strzał niecelny. Przełamanie przyszło w 65 minucie. Po składnej akcji Leeds piłka trafiła na prawą stornę do Hernandeza, a Hiszpan posłał niskie dośrodkowanie w pole karne, gdzie piłkę tylko strącił Jack Harrison umieszczając ją w siatce. Elland Road oszalało ze szcześcia, ale Leeds nie spuszczało z tonu i ani na chwilę nie zwolniło szaleńczego tempa gry. Kolejny raz z dystansu próbował Roberts, ale koljeny raz jego próba była nieclena. Swoją szansę miał też wprowadozny po przerwie Roofe, ale także najlepszy strzelec Leeds po wycofaniu piłki przez Froshowa strzelał obok bramki. W końcówce dość nieoczekiwanie Swoy mogły doprowadzić do wyrównania. Strzał Forrestieriego ofiarnie ciałem zblokował Berardi, a dobitka Matiasa była niecelna.
W Świeta Wielkiej Nocy piłkarzy Championship czekają dwie z ostatnich 4 kolejek. Najpeirw w Wielki Piątek Leeds na własnym boiku podejmie walczące o utrzymanie Wigan, a 3 dni później The Whites udadzą się do Londynu, żeby przełamać fatalna passe w stolicy przeciwko Brentford.
Leeds United 1 (Harrison 65)
Sheffield Wednesday 0
Leeds: Casilla, Ayling, Berardi, Jansson, Alioski, Phillips, Klich (Forshaw 77), Harrison (Dallas 86), Hernandez, Roberts, Bamford (Roofe 64). REZ: Peacock-Farrell, Davis, Shackleton, Clarke.
Sheff W: Westwood, Palmer, Lees, Hector, Hutchinson, Fox, Bannan, Reach (Matias 41), Boyd, Hooper (Forestieri 66), Fletcher (Nuhiu 76). REZ: Dawson, Pelupessy, Winnall, Lazaar.
żółte kartki: Harrison, Phillips (Leeds), Lees, Hutchinson (Sheff W)
sędzia: T. Robinson











