Późne przyjście do klubu i późniejsza kontuzja Patricka Bamforda oznaczała, że Kemar Roofe mógl zacząć sezon jako podstawowy napastnik. Ten uśmiech losu Roofe wykorzystał i strzelil kilka bardzo ważnych bramek i wciąż do tej pory jest najskuteczniejszym zawodnikiem The Whites. Liczba bramek na koncie to jednak nie jedyny wyznacznik formy Roofe’a. W ostatnich miesiącach wychowanek W.B.A. rozwinął niemal każdy element piłkarskiego rzemiosła. Na wczorajszej konferencji prasowej 26-latek podkreślił, że przy jego rozwoju na pewno spory wpływ miał Marcelo Bielsa.
Mogę spokojnie powiedzieć, że jestem lepszym piłkarzem niż wtedy, kiedy tutaj przychodziłem.
Chciałbym powatarzać to z każdym kolejnym rokiem, powniewaz moim celem jest ciągły rozwój. W ostatnich miesiącach wiele sie nauczyłem i mam nadzieje, że poakzałem to tkaże na boisku. Wiele mi pomógł Marcelo Bielsa. Wszystko, co nam pokazywał było dla mnie nowe. Uczę się cały sezon w każdym treningu. Trenujemy ciężko, ale sprawia mi to radość. Ciężko sie nie cieszyć, kiedy wygrywa sie mecze.
Na środowej konferencji Roofe otrzymał pytanie o wewnętrzną rywalizację o miano najlepszego strzelca Leeds. 26-latek wciąż przewodzi w tej klasyfikacji, ale mocno naciska go Pablo Hernandez. Roofe jednak nie przykłada większej uwagi do tej rywalizacji tak długo, jak sukces osiągnie cała drużyna.
Szczerze, to nie przykładam wielkiej wagi do miana najlepszego strzelca drużyny tak dlugo, jak gra dobrze i drużyna wygrywa. Nie ważne kto strzeli, ważne, że bramkę zdobędzie Leeds. Wolałbym zgarać w 10 meczach na 10 i nie strzelić gola niż zgarać w dwóch i zdobyć w nich gola. Niemniej jednak jeśli drużyna wciąż będzie wygrywać, to ja raczej dużo nie pogram, także i gola nie strzelę!
Przerwę spowodawaną kontuzją Roofe spożytkowal na głębszej analizie meczów swoich kolegów z trybyun. Tam lepiej widać transformację Leeds i Roofe zwrócił uwagę na rzeczy, których nie dostrzegał perspektywy boiska.
Najważniejsza rzeczą, jaką odkryłem w trakcie mojej kontuzji jest to, że nie chciałbym grać przeciwko Leeds, bo my nie pozowalamy rywalom nawet przez chwilę odpocząć. Piłkę wyjdzie poza boisko i my natychmiast naciskami rywala. Jest faul i my natychamist naciskami rywala. Do tej pory drużyny, w których grałem, kiedy byl jakis rzut wolny, to zwlaniały grę, ustawiały sobie wszystko, a my od razu rzucamy się do odbioru.











