Prezes Leeds, Ken Bates zabrał głos odnosnie głównego wydarzenia, które wypełniło ostatnie dni w naszym klubie. Chodzi oczywiscie o transfer Fabiana Delpha, który powoli dochodzi do skutku. Zawodnik raczej na pewno będzie reprezentować barwy Aston Villi w nadchadzacym sezonie. Sam prezes, jest zadowolony z sumy jaka zasili klubowe konto. Jak przyznaje działacze Aston Villi z Martinem O'Neillem na czele byli najbardziej konkretni w pertraktacjach transferowych, chociaż jak zaznacza niewiele brakowało a Delph mógł też biegać w koszulce Manchesteru City.
"To dobry interes z wielu punktów widzenia. My dostaniemy pieniadze a Fabian będzie grał w Premiership, czyli tam gdzie chciał grać. Czulismy, że ma prawo do odejscia i dlatego zdecydowalismy się na zaakceptowanie oferty. Negocjacje transferowe jak dotad posuwaja się niezwykle płynnie i szybko."
"W sobotę przyjelismy ofertę Manchesteru City. Potem działacze tego klubu poprosili o tydzień czasu na przemyslenie transferu. Pewnie gdyby od razu zdecydowali się na wyłożenie pieniędzy tematu 'Aston Villa' już by nie było. A tak powrócilismy do negocjacji z Villa co jest decyzja dobra i dla nas i dla piłkarza."
"Martin O'Neill ma dobry wpływ na młodych piłkarzy, wierzy w młodosć i nie boi się na nich stawiać, tak więc Fab powinien dostawać tam swoje szanse na grę raczej wczesniej niż pózniej."
"Kwota jaka za niego otrzymamy jest bardzo dobra jak za piłkarza 19-letniego. Dzięki tym pieniadzom w razie potrzeby Simon będzie mógł uzupełnić braki w kadrze. Oczywiscie musimy pamiętać, że czesć dochodu z transferu trafi też do Bradford City co jest rozliczeniem za jego wykupienie go kilka sezonów temu."
"Rozmawiałem z Simonem na temat transferów i powiedziałem mu, że sa dostępne fundusze na kolejne wzmocnienia i usłyszałem tego typu odpowiedz 'Nie zamierzam robić dziury w mojej kieszeni ale to miłe wiedzieć, że sa pieniadze jesli bym ich potrzebował. Jak widać działa niezwykle odpowiedzialnie, co też przyczynia się do stabilizacji w klubie."











