Bezpardonowa ofensywna gra, kreatywna druga linia, mnóstwo zmarnowanych okazji, błędy w defensywie i Pablo Hernndez na końcu zpaewniający zwycięstwo Pawiom. Tak w skrócie można streścić większość spotkań The Whites z poprzedniego sezonu. Taki sam przebieg miało ostatnie spotkanie Leeds w Australii. Na otwarcie stadionu Bank West Stadium The Peacocks pokonali gospodarzy Sydney Wanderes 2-1, a w ostatniej akcji meczu zwcięstwo ekipie Bielsy zapewnił niezawodny Hiszpan.

Około 50 tysięcy widzów od początku meczu obserwowało odważną, ofensywna grę przybyszów z Yorkshire. Leeds atakwało lekko i z polotem. W 8 minucie pierwszą świetną okazję miał Pablo Hernandez obslużony przez Mateusza Bogusza. Hszpana zatrzymal jednak Daniel Lopar. Minute póxniej bramkarz Austrlaijczyków byl jednak bezradny. Lewą strona ruszył Jack Harrison, który wycofal piłkę na 16 metr, gdzie lewą nogą prosto w okienko bramki Lopara uderzył Mateusz Bogusz. Niedługo później wyrównać mógł Kamau, który poslał piłkę obok Kio Casilli, ale udrzył zbyt lekko i Gaetano Berardi mógł spokojnie wybic piłkę poza boisko. Pawie dominowły nad rywalem i usilnie dążyły do strzelenia kolejnych bramek. W 28 minucie piłka spadla pod nogi Patricka Bmaforda, ale napastnika United zatrzymał Lomar. Dobijac próbowali jeszcze Roofe i Bogusz, ale ten pierwszy zostal zblokowany, a strzał młodego Polaka był minimalnie niecelny. 17-latrk z Chorzowa w 34 minucie miał kolejną szansę. Po rzucie rożnym piłka spadła pod jego nogi na 17 metr, skąd oddal atomowy strzał, który odbiwszy się od jednego z rywali minimalne przelecial koło słupka Lomara. Przed przerwą kolejne okazje na podwyższenie wyniku mieli Harrison, Bamford i Hernandez, ale im uderzeniom brakowalo precyzji. Najlepszą okazję mial za to Kemar Roofe, który obslużony przez Bogusza obił słupek bramki gospodarzy.

Druga połowa dla Leeds nie zaczęła się najlepiej. W 48 minucie gospodarze przeprowadzili kontrę, po której Yeboah w sytuacji sam na sam pokonał Kiko Casille. Chwilę później wyrównac mógł Bamford, ale znowu lepszy od niego okazał się być Lopar. W 64 minucie bramkarz Wanderes popisał się interwencją życia, kiedy w niewiarygodny sposób zatrzymał strzał z kilku metrów Bamforda. Napastnik Leeds zamykał dośrodkowanie z lewej strony Douglasa, ale uderzyl nieczysto pozwalając bramakrzowi gospodarzy na powyższy wyczyn. Im bliżej końca meczu, tym ataki United były bardziej intensywne. W 90 minucie Hernandez obił jeszcze poprzeczkę bramki rywali, ale w doliczonym czasie gry, w ostatniej akcji meczu ryszyl prawą stroną pola karnego, ograł 5 rywali i strzałem lewą nogą dal zwycięstwo The Whites.

Piłkarze Leeds po australijskiej wycieczce wrócili już do Anglii, a w sobotę zagrają ostatni mecz kontrolny z włoskim Cagliari. Tego samego dnia drugi skład United zmierzy się ze spadkowiczem z Primera Division Gironą.

Western Sydney Wanderers 1 (Yeboah 48)

Leeds United 1 (Bogusz 9, Hernandez 90+5)

Leeds: Casilla, Douglas, Cooper, Berardi, Dallas, Phillips, Bogusz (Oduor 82), Hernandez, Harrison, Roofe (Stevens 53), Bamford.  REZ: Miazek, Forshaw, Hosannah.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED