50 lat meczom Sheffield Wednesday z Leeds United nie towarzyszyły bezbramkowe remisy, aż do sobotniego starcia na Hillsborough. W starciu dwóch najlepszych defensyw ligi padł właśnie bezbramkowy remis. Nie oznaczało to jednak, że w tym spotkaniu brakowało sytuacji strzeleckich. Obie drużyny po razie obiły obramowanie bramki rywala, a dodatkowo kilkoma spetkularnymi interwencjami popisali się Kieran Westwood i Kiko Casilla.
Marcelo Bielsa w swoim stylu w składzie zbytnio nie kombinował i do gry desygnował tę samą 11, co w poprzednich meczach. Przez pierwsze 10 minut Leeds miało problem ze zlapaniem swojego rytmu gry. Na pewno nie pomagała też murawa na Hillsborough, która po bardzo obfitych opadach deszczu pozostawiała wiele do życzenia. Sowy spróbowały zaatkować od początku. W pole karnym Reacha znalazł Steven Fletcher, ale pomocnika Sheffield kapitlaną interwencją zatrzymał Ben White. Leeds powoli zaczęło łapać swój rytm i dłużej utrzymywać się przy piłce, ale podopiecznym Marcelo Bielsy trudno bylo przedostać się w okolice pola karnego Westwooda. Z drugiej strony boiska szczelna była za to defensywa dowodzona przez Bena White'a i spotkanie rozgrywało sie głównie w środku pola, gdzie imponujące pojedynki toczyli Kalvin Philips i Barry Bannan. Nie udawało się zbliżyć do bramki, to trzeba było szukać szczęścia uderzeniami z dystnasu. Liam Palmer próbował wykorzystać śliską murawę i oddał kąśliwy strzał na bramkę Casilli z 20 metrów, ale hiszpański bramkarz stanął na wysokości zadania i wybił piłkę na rzut rożny. Nastepnie z drugiej strony z daleka strzelał Alioski, ale Macedończyk uderzył niecelnie. Nie odbyło się także bez kontrowersji. W polu karnym White'a haczył Nuhiu, ale sędzia Robinson nie dopatrzył się przewinienia reprezentnata Kosowa. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa spokojnie zostanie dograna do końca to dwa razy olbrzymią klase pokazali obydwaj bramkarze. Najpierw w 45 minucie kapitalnie z dystansu strzelił Fletcher, ale piłkę lecącą prosto w okienko fantastycznie trącił Kiko Casilla. Tuż przed przerwą na prowadzenie jeszcze mogli wyjśc goście. Jack Harrison dośrodkował zewnętrzną częścią stopy w pole bramkowe, gdzie Patrick Bamford zgubił krycie, skontrował piłkę, ale Westwood popisał sie interwencją, która może być kandydatem do parady sezonu.
Był to ostatni kontakt z piłką Bamforda, który w przerwie miejsce na boisku oddał Eddiemu Nketiah. Pawie były pierwszą ekipą, która zaatakowała po przerwie. Harrison znazał przed polem karnym Philipsa, którego podkręcony strzał minimalnie minął bramkę Westwooda. W 53 minucie meczu wiele szczęścia miał Casilla. Morgan Fox dograł do będącego w pełnym biegu Fletchera, który huknął bez zastanowienia, a piłka po tym strzale odbiła się od poprzeczki, a później pleców Casilli i wyturlała się poza boisko. Szkot na listę strzelców mógł się wpisać jeszcze kilka minut później, kiedy nie potrafił zamknąć kąśliwego dośrodkowania Barry'ego Bannana. Bannan był najbardziej kreatywnym piłkarzem gospodarzy i jego podania często stwarzały okazję strzeleckie kolegom. Po jego prostopadłej piłce z woleja strzał mógł oddać Adam Reach, ale jego uderzenie było niecelne. Po drugiej stronie boiska aktywny był Nketiah. 20-latek wziął do serca słowa Marcelo Bielsy wymagającego od niego więcej pracy dla drużyny i dużo częściej zaczynał pressing Leeds, cofał się po piłkę i wdawał sie w pojedynki z rywalami. W 70 minucie Nketiah zatańczył z obrońcami Sheffield i zdołał oddać strzał z 10 metrów, ale dobrze ustawiony Westwood obronił ten strzał. W 80 minucie Nketiah ponownie wdarł się w skuteczny drybling z obrońcami wyłożył piłkę do Harrisona, którego uderzenie z kolei z bramki wybił jeden z obrońców Sheffield. Na tym napór Leeds się nie skończył. W pole karne dośrodkowywał jeszcze Philips, a w powietrze najwyżej wybił się Alioski, którego strzał głową obił słupek bramki Wednesday. Drużyna Monka jednak nie pozostawała dłużna. Na lewym skrzydle szalał Harris. Był piłkarz Cardiff ściął do środka i oddał "centrostrzał", który zmierzał prosto w okienki bramki Leeds, ale kolejnym lotem supermana popisał się Casilla, który sparował piłkę na rzut rożny. Po tym stałym fragmencie gry strzał oddał Nuhiu, ale ponownie bezbłędny był Casilla. W doliczonym czasie gry żadna z ekip nie przechyliła szali zwycięzstwa na swoją korzyść i Sheffield z Leeds zasłużenie podzieliły się punktami.
Sheffield Wednesday 0
Leeds United 0
Sheff W: Westwood, Palmer, Fox, Harris, Hutchinson, Iorfa, Bannan, Pelupessy (Lee 84), Reach, Nuhiu (Forestieri 86), Fletcher. REZ: Dawson, Winnall, Murphy, Odubajo, Thorniley.
Leeds: Casilla, Ayling, Berardi, White, Alioski, Phillips, Dallas, Klich, Harrison, Costa (Cooper 76) Bamford (Nketiah 45). REZ: Miazek, Roberts, Gotts, Davies, Clarke.
żółte kartki: Pelupessy, Lee (Sheff W)











