Przerwa na mecze reprezentacji nie rozprężyła podopiecznych Marcelo Bielsy. W wyjazdowym spotkaniu na Kenilworth Road Leeds United pokazało swoją wyższość nad beniaminkiem z Luton. The Whites pokonali gospodarzy 2-1, a zwycięstwo zapewnili sobie w samej końcówce spotkania.

Marcelo Bielsa zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowym składzie. Mającego braki w treningach Liama Coopera zastąpił Gaetano Berardi, a miejsce w wyjściowym składzie dla Pablo Hernandeza zwolnił Helder Costa. Goście od początku meczu postanowili dyktować warunki tego meczu. Pablo Hernandez co chwila nieszablonowymi podaniami rozrywał obronę Luton. Pierwsza groźna okazja Leeds była autorstwa Patricka Bamforda. Napastnik Leeds zakończył strzałem kontrę Pawi, ale strzał był dość sygnalizowany i w srodek bramki, gdzie dobrze ustawiony był James Shea. Bramkarz gospodarzy poważnie zatrudniony został jednak kilka razy później. Zanim jednak Shea popisywał się bramkarskim kunsztem, to po świetnym długim podaniu od Berardiego do piłki dopadł Patrick Bamford. Napastnik Leeds uderzył od razu bez przyjęcia, ale piłka tylko odbiła się od słupka bramki Luton. Po pół godzinie gry miejsce na 16 metrze znalazł sobie Kalvin Philips, który oddał kąśliwy strzał przy słupku, ale James Shea popisał się kapitalną interwencją parując ten strzał. Do odbitej piłki dobiegł jeszcze Jack Harrison, ale i ja dobitkę skrzydłowego Leeds odważną interwencją zatrzymał golkiper The Hatters. Przy przed przerwą błysnął jeszcze raz, kiedy po podaniu wszerz pola karnego w wykonaniu Pablo Hernandeza strzał z pierwszej piłki oddał Tyler Roberts. Piłka odbiła się jeszcze od któregoś z obrońców gospodarzy utrudniając interwencję Shea, ale ten mimo tego zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Próby podopiecznych Greame'a Jonesa w pierwszej połowie były okazjonalne. Zdecydowanie najgroźniejszym piłkarzem w ich szeregach był Izzy Brown, który często uciekał Kalvinowi Philipsowi i obsługiwał podaniami swoich kolegów.

Na drugą połowę obydwie ekipy wyszły w niezmienionych składach. Luton było jednak zdecydowanie bardziej odważne częściej przedostawiając się pod bramkę Casilli. Nie minęło jednak 6 minut od wznowienia, a Leeds wyszło na prowadzenie w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Izzy Brown był haczony przed polem karnym United przez Kalvina Philipsa, ale sędzia ne dopatrzył się tam przewinienia. Piłkę przejął Ben White, który zdecydował się na kilkudziesięciometrowy rajd, który zakończył podaniem zewnętrzną częścią stopy do Patricka Bamforda. Bamford wyprzedził obrońcę, wziął go na plecy i znalazł wolną przestrzeń między James'em Shea a jego bliższym słupkiem. Dosłownie minutę później Leeds mogło wyprowadzić nokautujące uderzenie. Pawie po wysokim pressingu nałożonym na rywali wyszło 3 na dwóch, ale po niedokładnym podaniu Klicha szansa została zaprzepaszczona. Później nadszedł najlepszy okres gry Luton. Najpierw sygnał do ataku dał Cornick wypuszcozny w pole karne przez Browna, ale jego strzał wybronił Casilla. Hiszpan był jednak bezradny przy uderzeniu James'a Collinsa. Izzy Brown ograł Philipsa i z prawej strony dośrodował na dalszy słupek, gdzie Collins przeskoczył Luke'a Aylinga i sprawił, ze komentator loklnej telewizji Luton stracił głos. Gospodarze postanowili pójść za ciosem i udało się im nawet pokonać Casille poraz drugi. Po zamieszaniu w polu karnym Casilla obronił pierwszy strzał, ale nie dał razy już przy dobitce. Na szczęście dla Leeds Cornick gola zdobył z pozycji spalonej. Po kilku minutach oblężenia gościom udało się wyjść z szoku i to ponownie Leeds dyktowało warunki gry. Ostatnie 20 minut meczu toczyło się niemal na połowie i w okolicach pola karnego Luton. The Hatters bronili całym zespołem, bardzo głęboko i zawodnikom Leeds było ciężko ten mur sforosować. Udało się tuż przed upływem regulaminowego czasu gry. Na prawej strony piłkę miał Ayling, który srptnym podaniem znazał w polu karnym Mateusza Klicha. Reprezentnat Polski dośrodkował w pole bramkowe, a tam do piłki dopadli Patrick Bamford i Pearson. Napastnik Leeds był szybszy i piłka jeszcze po nodze obrońcy Luton wpadła do bramki. Chwilę później mecz mógł skończyć Klich, ale strzał Polaka był zbyt lekki i Shea nie miał problemów z jego obroną. Goście póbowali jeszcze wyrównać w ostatniej akcji meczu, ale Pawiom udało się wybronić rzut rożny.

W najbliższy wtorek będzie miała następna kolejka. Tym razem Leeds pojedzie na Madejski Stadum, żeby sprawdzić formę Reading. Dzisiaj w Derby przegrało Preston, co oznacza, że to Leeds awansowało na drugą pozycję w tabeli.

  LUTON 1 (Collins 54')

  LEEDS UTD  2 (Bamford 51', 90')

 

Luton Town: Shea, Potts, Tunnicliffe, Bradley, Pearson, Shinnie ( Bolton 90'), Mpanzu, Bree, Brown (LuaLua 75'), Cornick (McManaman 75;), Collins. REZ: Sluga, Galloway, Jones, Butterfield.

Leeds United: Casilla, Ayling, White, Berardi (Cooper 59'), Dallas, Phillips, Klich, Hernandez, Harrison (Costa 64'), Roberts (Clarke 71'), Bamford. REZ: Meslier, Douglas, Alioski, Gotts.

widzów: 10,068 (1,035 away)

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED