Najlepszego dotychczas meczu Leeds w sezonie byli świadkami kibice, którzy w sobotnie popołudnie wybrali się na Elland Road. Pawie w swoim stylu zdominowały rywala od samego początku, ale tym razem oprócz dominacji dołożyły jeszcze skuteczność. Zdziesiątkowane kontuzjami, zdezorganizowane Middlesborough przyjęło od drużyny Marcelo Bielsy 4 bramki.
The Whites od początku meczu rzucili się do frontalnych ataków. W pierwszej akcji meczu Luke Ayling przyjął piłkę tuż przed polem karnym, nawinął sobie jednego z rywali, przełożył piłkę na lewą nogę i oddał podkręcony strzał, który o centymetry minął bramkę Pearsa. Chwilę później Pawie przeprowadziły kolejny atak. Z lewego skrzydła dośrodkowywał Jack Harrison, a strzał głową Bamforda wybronił Pears. Piłka dalej była w grze, po lewej stronie pola karnego przejął ją Hernandez, który posłał dośrodkowanie na dalszy słupek, gdzie Bamford perfekcyjnym szczupakiem umieścił piłkę w siatce doprowadzając do wściekłości przyjezdnych kibiców. Leeds szło za ciosem i niewiele później ponownie Bamford mógł wpisać się na listę strzelców. Bola pośliznął się i nie przeciął podania do napastnika Leeds, a ten przyjął na piłkę na pierś i oddał natychamistowy strzał z prawej nogi, który wybronił bramkarz Boro. Kolejną okazję miał grający chyba najlepszy mecz w karierze Luke Ayling. Obrońca Pawi ponownie zawędrował przed pole karne gości, ponownie zszedł na lewą nogę i posłał bombę w kierunku bramki, ale ta przeleciała nad poprzeczką Pearsa. Goście pod bramkę Kiko Casilli przedostawali się okazjonalnie i w pierwszej połowie nie byli w stanie oddać celego strzału na bramkę Hiszpana. Kiedy wydawało się, że pierwsza część spotkania skończy się jednobramkowym prowadzedniem Leeds, to na listę strzelców wpisał się Mateusz Klich. Po kapitlanym długim podaniu Harrisona na wolne pole wyszedł Bamford. Napastnik Leeds wyprzedził Ayalę i próbował dośrodkować w pole karne do Costy. Dośrodkowanie to zblokował obrońca Boro i po rykoszecie piłka trafiła do Klicha, który strzałem, który także odbił jeszcze rywal, pokonał Pearsa.
Rozmowa Jonathana Woodgate'a ze swoimi podopiecznymi w szatni obrazu meczu nie zmieniło. Leeds w dalszym ciągu imponowało w grze z piłką i bez niej. Już kilka minut po wznowieniu przed utratą trzeciego gola gości uratował Pears. Zastępujący Darrena Randolpha bramkarz w kapitlany sposób odbił strzał Harrisona, który było poprzedzony dokładnym dośrodkowaniem Dallasa. Pears na bohatera swojego zespołu wyrósł kolejny raz, kiedy na wolne pole po podaniu Hernandeza wyszedł Bamford, ale tym razem przegrał pojedynek z bramkarzem gości. W 67 minucie Boro było już na deskach. Na przebój poszedł Helder Costa. Portugalczyk ściął do środka z prawego skrzydła minął kilku rywali i z 16 metrów odpalił torpedę, która świsnęłą tylko obok uszu Pearsa i zatrzepotała w siatce. Goście pierwszy i jedyny celny strzał na bramkę Leeds oddało w 70 minucie. Rzut wolny Traveniera pewnie złapał Casilla. 3 minuty później na tablicy wyników pojawiła się 4 bramka. Rzut rożny Leeds rozegrało krótko. Philips podał do Hernandeza, ten odegrał do Philipsa, który wycofał ją do Mateusza Klicha. Żaden z obrońców Boro nie kwapił się do podbiegnięcia do reprezentnata Polski, wobec czego ten oddał kapitalny strzał, który ściągnał pajęczynę z bramki przed The Kop. 4 gol nie nasycił wystarczająco gospodarzy. Kalvin Philips podszedł do rzutu wolnego na 20 metrze i oddał strzał lecący w samo okienko. Wyciągnięty jak struna Pears zdołał jednak wybic piłkę na rzut rożny. Na ostatnie kilkanaście minut na boisku zameldował się jeszcze powracający po kontuzji Eddie Nketiah, ale piłkarz Arsenalu nie zdążył już dobić leżącego rywala i spotkanie zakończyło wynikiem 4-0.
Teraz The Whites czekają dwa kolejne mecze derbowe. Najpierw w Huddersfield Leeds zagra ze spadkowiczem z Premier League, a kilka dni później na Elland Road przyjedzie Hull City.
Leeds United 4 (Bamford 3, Klich 45+3, 73, Costa 67)
Middlesbrough 0
Leeds: Casilla, Ayling, White, Cooper, Dallas, Phillips (Berardi 83), Klich, Hernandez, Costa (Alioski 76), Harrison, Bamford (Nketiah 79). REZ: Miazek, Douglas, Clarke, Stevens.
Boro: Pears, Ayala, Fry, Saville, Wing (Liddle 70), Bola McNair, Howson, Tavernier, Fletcher (Walker 90), Assombalonga (O’Neill 77). REZ: Mejias, Clayton, Wood, Reading.
żółte kartki: Bamford, Phillips (Leeds), McNair, Ayala, Howson (Boro)
sędzia: K. Stroud
widzów: 35,626 (1,806 Boro)












Komentarze