Miniony miesiąc dla podopiecnzych Marcelo Bielsy był wręcz idelany. Pawie wygrały wszystkie 5 spotkań tracąc przy tym ledwie 2 bramki. Siłą PAwi była całą drużyna. Żaden z graczy nie ciągnął wózka w pojedynkę, a dobre wyniki The Whites był efektem oklektywnej pracy. Nie mniej jednak kilku z graczy Leeds w listopadzie zasłużyło na specjalne wyróżnienie.
Najmnijesza średnia straconych goli w całe Anglii, najwięcej czystych kont bez podziału na ligi. Co prawda, w ostatnich tygodniach Kiko Casilla nie miał tyle pracy, co miesiąc wcześniej, ale jeśli już zadawno mu pytania to on odpowiadał bezbłędnie. Świetny na przedpolu i na linii nie wspominając nawet o wznawianiu piłki do gry. Obecnie ciężko jest znaleźć w Championship lepszego bramkarza od Hiszpana. Brak straconych bramek to jednak nie tylko zasługa Casilli, ale i bloku defensywnego, a w nim czołową postacią poraz kolejny był Ben Whites. 22-latek ma za sobą kolejne kapitalne tygodnie i w chwili obecnej jest jednym z głównych kandydatów do nagrody za najlepzego piłkarza sezonu całej ligi. Whites jest bezbłedny w odbiorze, kapitlanie czyta grę, a do tego jego wyprowadzanie piłki jest na poziomie niedostępnym dla innych stoperów w lidze. Kolejną pewną postacią muru defensywnego The Whites jest Luke Ayling. Kiedy prawy obrońca Leeds niemal cały okres przygotowaczy spędził w salonach rehabilitantów, to wydawało się, że obency sezon będzie dl aniego na stracenie. Nic podobnego. Wobec kontuzji w składzie Ayling wskoczył do wyjściowej 11-tki niedługo po wznowieniu treningów i od razu udoownił, że nie odstaje poziomem od kolegów. W listopadzie wychowanek Arsenlau był bardoz skuteczny zarówno pod swoją bramką, jak i w ofensywnych wypadach pod bramkę rywali. Wisienką na torcie bylo spotkanie z Middlesborough, w którym Ayling zagrał prawdopobnie swój najlepszy mecz w barwach The Whites.
Siłą napędową maszyny Bielsy ostatnio był Jack Harrison. Skrzydłowy The Whites w listopadzie 3-krotnie wpisywał się na listę strzelców dorzucając do tego asystę przy bramce Robertsa z QPR. 22-latek oprócz liczb imponuje także swoją pracowotością. W ostatnich tygodniahc na boisku pełnił rolę wahadłowego/skrzydłowego biegając od chorągiewki do chorągiewski przez cały mecz. Na koniec został nam w końcu napastnik. Praca w pressingu, pracowitość, rozbijanie obrońców to były najmocniejsze zalety Patricka Bamforda w tym sezonie. W listopadzie Paddy dołozył do tego jeszcze w końcu skuteczność. Bamford strzelił bramkę Blackburn, strzelił także w Luton (drugą zabrali mu oficjele), a na koniec ukarał swój dawny klub. Dodatkowo Bamford wciąż gra dla zespołu, a w ubiegłym miesiącu dwukrotnie asystował swoim kolegom.
Głosowanie odbywa się na grupie na Facebooku. Swoje głowy można oddawać do końca środy 4 grudnia.











