Nie mogą w sotatnim czasie kibice Leeds narzekać na rak meczów derbowych. Po sobotnim meczu z Huddersfield dzisiaj wieczorem The Whites zmierzą się z kolejnym rywalem z Yorkshire. Na Elland Road przyjedzie Hull City. Początek starcia o godzinie 20:45
LEEDS UTD
6 zwycięstw z rzędu, 9 meczów bez porażki, 3 bramki stracone w tych 9 meczach. Forma Leeds jest dobra i dobra jest także sytuacja w tabeli Pawi. The Whites w lidze ustepują tylko West Bromwich Albion, a nad 3 w tabeli Fulham mają już 8 oczek przewagi. Na mecz z Hull Marcelo Bielsa nie będzie musiał mierzyć się z nowymi problemami kadrowymi. Żaden z zawodników nie odniósł nowej kontuzji, żaden nie wrócił także do zdrowia. Starcie z Tygrysami opuszczą zatem Liam Cooper, Jamie Shackleton, Adam Forshaw i Tyler Roberts. Do składu po zawieszniu za kartki wróci za to Kalvin Philips, ale Bielsa nie zadecydował jeszcze kogo zastąpi 23-latek. Dzisiaj wieczorem The Whites będą chcieli zrewanżować się Hull za ostatni mecz 2018 roku, kiedy Hull zakonczyło wpsaniałą rudniową serię zwycięstw Pawi.
HULL CITY
Biorąc pod uwagę ostatnich kolejek, to tylko Leeds i WBA zgromadziły więcej punktów niż Hull. Tygrysy szczególnie dobrze radzą sobie w starciach z faworytami. Już w tym sezonie drużyna Grant McCanna wywoziła komplet punktów z Fulham czy Nottingham. W sobotę zaś odbili sobie ubiegłotygodniową porażkę z Barnslay pokonując Stoke City. McCann na Elland Road nie będzie mógł zabrać napastnika Josha Magennisa. Dłuższe kontuzje ponad to leczą Jon Toral i Kevin Stewart. Zdrowy powinien już być za to Norbert Balogh. Nie ulega wątpliwości, ze największe zagrożenia dla Leeds będzie płynęło ze strony skrzydłowych Hull. Kamil Grosicki i Jarrod Bowen to jedna z najgroźniejszych par skrzydłowych w Championship. Znajdujący się na celowniku wielu klubów z Premier LEague Bowen w obecnym sezonie zdobył już 14 goli.











