16 stycznia należy uznać dniem konferencji Marcelo Bielsy. W pierwszą rocznicę legendarnej konferencji Argentyńczyka związanej ze Afera szpiegowską trener Leeds spotkał się z mediami przed soobtnum meczem z QPR. 63-latek w 45-minutowym spotkaniu był mniej powściągliwy niż zwykle i kilka razy moe powstrzymał emocji komentując ostatnie zawirowania w praise i opiniach wśród kibiców. Na tapetę Argentyńczyk wziął rezultaty i wyniki swojej drużyny, a także polityke transferową The Whites.
Marcelo Bielsa podkreślał, że Championship jest bardzo wymagającą ligą, w której niemolżliwe jest utrzymanie doskonałej dyspozycji przez 46 spotkań. Kryzysy dopadaja każdego i to się tyczy także Leeds i West Bromich Albion. Trener Leeds dal upust emocjom związanym ze skrajnymi reakcjami ludzi wokół klubu, którzy mają tendencję do koronowania Pawi po jedynym zwycięstwie i napietnowania ich po każdej porażce.
To czego nie mogę zaakceptować, to sytuacja, która miała miejsce w ostatnich meczach. Po meczu z Arsenalem Leeds bylo drużyną Premier League, a po meczu z Sheffield Wednesday mówiło się tylko o tym, że wyfraliśmy 1 na 6 meczów. My nie jesteśmy ani drużyną z Premier League, a także to, że z ostatnich 6 meczów wygrlaiśmy raz nie pokazuje realnej wartości zespołu. Niedawno mieliśmy najlepszą obronę, teraz nagle nasza obrona jest beznadziejna. Raz Patrick Bamford jest świetnym napastnikiem, który strzelił 10 goli, a jesli w kilku meczach nie strzeli gola, to pojawiają się zwątpienia.
Przyjmujemy te wszystkie wiadomości, analizujemy je i staramy się stwiedzić ile jest w nich prawdy. Każdy zna nasze słabe i mocne punkty. My tez je analizujemyi staramy się je poprawić i zaadaportwać do rzeczywistości. To, co musimy zrobić, to określić, jak się rzeczy mają naprawdę i przyjąć to, że kibice i prasa będą nas oceniać na swój sposób. Za każdym razem kiedy drużyna nie wygrywa, wokół klubu pojawia się atmosfera i poczucie zwątpienia, braku pewności. Rozumiemy to, ale musimy też zrozumieć, czy na to zasługujemy. jestem zmuszony, żeby to przeanalizować, a do tego potrzebuję argumentów. musimy potwierdzić czy to, co mówią kibice i prasa jest prawdę czy nie.
Znowu pojawiają się opinie że w drugiej części sezonu słabniemy i biegamy mniej. Zarówno teraz jak i w zszłym sezonie. Prawda jest jednak taka, że dany pokazują, co innego.
Musimy jendak jasno to powiedzieć. Jesteśmy zmuszeni, żeby kibicom coś dawać, a nie wynagać czegoś od nich. Musimy ich słuchać, ale niekoniecznie im odpowiadać. Jesteśmy wdzięczni kibicom, rozważamy ich opinie i je szanujemy. To samo jest z prasą, ale troche na innym poziomie. Jesli to, co powiecie jest prawdziwe, to musimy to wziąć do serca. Jeśli to nie jest prawda, to jest to błedem.
Po odpowiedzi na grę i ostatnie wyniki zespołu przyszedł czas na komentarz do polityki transferowej klubu. Wiele osób uwaga, że jest myślac o awansie musi koniecznie kupić nowych graczy, szczególnie kogoś na pozycję napastnika. Marcelo Bielsa jednak podkreślał, że Leeds nie będzie kupowało kogoś tylko dlatego, żeby zadowolić naciskającą prasę. Nowy nabytek musi spełnić wiele warunków. Zaczynając od warunków fiannsowych, a kończąc na wymaganiach Bielsy. Argentyńczyk chce, że nowy gracz, jesli ma przyjśc do Leeds, to ma pasować do jego zespołu. Marcelo bardzo długo mówił o procesie adaptacji. jeszcze raz wrócił do ściągnięcia z wypożyczenia Eddiego Nketiah. Trener Leeds wyraził frustrację z tego powodu. Podkreslił, że od początku nikt Eddiemu nie gwarantował regularnej gry w Leeds, a w momencie, kiedy ten powoli zaczął się adaptować do zespołu, to Arsenal zdecydwał się skrócić jego pobyt na Elland Road. Bielsa chwlaił także współpracę z Victorem Ortą i zaangazowanie Andrei Radrizzianiego. Marcelo podkreślił, że Leeds ma w tej chwili jedną z najlepszych kadr w lidze i jest to zasługa właśnie tej dwójki. Bielsa pochwalił Ortę, że potrafił zbudować mocną kadrę nie łamiąc przy tym przepisów FFP (co ciekawe, kilka godzin później EFL podało w stan oskarżenia Derby County za złamanie przepisów FFP).
Pytanie o brak transferów nie jest niewinne - podkreśla Bielsa-. Dla was są ku temu dwa powody. Albo ja jestem zbyt wymagający, albo zawodnicy nie przychodzą, bo Victor nie daje nam opcji. Albo winny jest jeden, albo drugi. Gdyby se pojawia trzecia opcja, to klub nie inwestuje wystarczająco.
Ta grupa graczy, jaką mamy jest na 2 miejscu w tabeli. Jest wynik pracy Victora i to, co musimy powiedzieć to przedstawić fakty. Analizując pracę Victora trzeba wziąć pod uwagę dobre ruchy, złe ruchy, wysilek klubu szanującego obowiązujące przepisy. Nie chcę podawać wyjątków i przypadków, kiedy klubu nie respektują ekonomicznych zasad i najpierw ściągają zawodników, a potem w kreatywny sposób próbują uninkąć kary. Leeds przepisy akceptuje i ich przestrzega. Inne kluby ich nie przestrzegają i robią, co chcą. Dla mnie to bez znaczenia. Nie interesując mnie inne klubu i ich stosunek do przespiów. Nie żądam żadnych kar. To czego wymagam, to szanowanie faktu, że Leeds potrafi tych przepisów przestrzegać.
Najłatwiej jest powiedzieć, że klub nie inwestuje, Victor orta nie pracuje, a ja jestem zbyt wybredny, ale odpowiem jeszcze raz. Victor Orta zbudowal tę drużynę, jak biorę opcję, które mi daje, a po trzecie klub musiał sprzedać 30 graczy za 30 mln GBP, żeby sprostać FFP.
Robimy, co możemy. Mamy ogromne nadzieje, że uda nam sie osiągnąć cel.











