Żeby wygrać mecz piłki nożnej wystarczy nie pozwolić rywalowi strzelić gola i samemu przynajmniej raz trafić do bramki. Ten plan minimum w środowy wieczór wykonali piłkarze Leeds United. Pawie już 3 kolejny mecz wygrali wynikiem 1-0. Tym razem gola na wage 3 punktów zdobył reprezentant Polski Mateusz Klich.

Do ogłoszenia składów wciąż nie było pewne czy zagrac będą w stanie Kiko Casilla i Kalvin Philips. Ostatecznie Hiszpan mimo kontuzjowanej ręki stanął między słupkami, ale w miejsce Kalvina Philipsa zagrał Gaetano Berardi. Middlesborough od poczatku meczu nie wyglądało jak drużuna, która od 10 meczów nie zanotowała zwycięstwa. Podopieczni Jonathana Woodgate'a grail agresywnie, z pasją i polotem. Mimo chęci, gospodarzom jednak nie udało się poważnie zagrozić bramce Kiko Casilli. Bardzo zapracowany był z kolei Aynsley Pears. W 14 minucie Luke Ayling dośrodkował na głowę Patricka Bamforda. Napastnik Leeds był niepilnowany na 7 metrze, ale mimo tego strzelił prosto w bramkarza Boro. Chwilę później wychowanek Nottingham miał kolejną, tym razem mniej klarowną okazję. Na lewym skrzydle szarpnał Jack Harrison, który dośrodkował na bliższy słupek, gdzie piłkę strącił Bamford, ale piłka zatrzepotała tylko w bocznej siatce. Gra była szarpana, w okolicach 20 minuty gospodarze oddali kilka strzałów, ale każdy z nich był nicelny. Po drugiej stronie boiska najwyższą klase pokazal Pears. Po podaniu Hernandeza strzał oddal Dallas, ale bramkarz Middlesborough kapitalnie sparowal piłkę przed siebie. Do odbitej piłki dopadł jeszcze Costa posyłając ją w trybuny. Portugalczyk i tak był na pozycji spalonej, także lepsza skuteczność w tym wypadku na niewiele by się zdała. Bramkarz gospodarzy swój zespół ratował póxniej jeszcze po strzałach Harrisona i Bamforda z lewej strony pola karnego. Próby i starania Pawi w końcu zostały nagrodzone w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Mateusz Klich przejął piłkę w środku pola i od razu wypuścił w bój Patricka Bamforda. Napastnik Leeds tym razem stwierdził, że będzi ekacji kończył sam i dograł jeszcze do Hernandeza. Hiszpan po nawinięciu rywala oddał strzał, ale piłka niestety odbiła się tylko od słupka. Akcja jednak nie dobiegła końca. Niefortunne wybicie Shottona przejął Luke Ayling, który zgrał do Klicha, ten zagral klepkę z Hernandezem i oddał strzał w długi róg. Piłka znowu obiła słupek, ale jego wewnętrzną część po czym zatrzepotała w siatce. To był3 gol Klicha w tym sezonie przeciwko Middlesborough.

Druga połowa zaczęła się od kolejnych ataków The Whites. Po dwójkowej akcji Dallasa z Hernandezem, ten pierwszy zmusił do wysiłku Pearsa, ale bramkarz rywali ponownie okazał sie lepszy od strzelca z Leeds. Z biegim czasu śmielej na połowie Leeds zaczeli sobie radzić piłkarze Woodgate'a. Z 30 metrów strzelał Saville, ale Kiko Casilla w akrobatyczny sposób wybił piłkę na rzut rożny. Gospodarze musieli jednak uważać w obronie. Helder Costa stworzył okazję Hernandezowi i Hiszpan strzelił w kierunku okienka bramki Boro, ale przed podwyższeniu wyniku znowu zapobiegl Pears. Chwilę później w polu karnym hacozny od tyłu był Jack Harrison, ale sędzia Ward nie widział w tym nic złego. niewykorzystane okazje mogły się zemścić, gdyby lepiej przymierzył Travernier. Hayden Coulson wypracował czystą okazję swojemu koledze, ale uderzenie skrzydłowego Boro zatrzymało sie na poprzeczce. W 66 minucie mecz w zasadzie powinien dobiegł końca. Helder Costa z wyczuciem wypuścił w pole karne Luke'a Aylinga. Billy ściął wdłuż linii i dośrodkował na drugi metr do Bamforda. Tam wcześniej piłkę delikatnie trącił jeszcze Shotton i ta ostatecznie odbiła się piszczela napastnika Leeds i wylądowała w rękawicach Pearsa. Ci ciekawe, gdyby piłki Bamford nie trącił, to Ryan Shotton miałby na koncie bramkę samobójczą. Gospodarze grail ambitnie i coraz częściej zaczęli zagrażać bramce Casilli. Bardzo aktywny na lewym skrzydle był Couslon, który co chwila posyłał dośrodkowania w pole karne Leeds. Tam jednak bardzo czujny i skuteczny byl Kiko Casilla, który z tymi dośrodkowaniami sobie radził. W 80 minucie na indywidualny rajd zdecydował sie Harrison. Skrzydłowy Leeds wpadł w pole karne i oddał strzał, niestety piłka mineła słupek bramki Pearsa. Kilka minut później gospodarze mieli rzut wolny na 20 metrze od bramki Leeds. Uderzenie Wingsa ugrzęzło w murze, ale na tym ataki Boro się nie skończyły. Strzał zdołał jeszcze oddać Travenier. Po jego strzale piłka zmieniła jeszcze tor lotu odbijając sie od nogi Aylinga, ale Casilla wykazał się znakomitym refleksem i uchronił swój zespół przed stratą bramki. Cały wsytęp Hiszpana w tym i poprzednich 3 meczach meczach świadczy o tym, że bramkarz Leeds na dobra sprawę zapołniał już o swoich kosztownych błędach z początku tego roku i jego pewność siebie wróciła na wysoki poziom. Końcówka meczu to pokaz gry na utrzymanie wyniku w wykonaniu ekipy Marcelo Bielsy. Leeds długo utrzymywało sie przy piłce i nie dopuszczało rywali w okolice własnego pola karnego. W defensywie kapitalne zawody rozgrywał kapitan Liam Cooper, który czyścił wszystko, co szło w jego kierunku i po końcowym gwizdku goście mogli cieszyć się z kolejnego zwycięstwa. W sobotę Pawie czeka spotkanie derbowe z Hull City.

MIDDLESBOROUGH 0

LEEDS UTD 1 (Klich 45+1)

 

Boro: Pears, Friend (Johnson 63), Shotton, Saville (Nmecha 67), Howson, Moukoudi, Coulson, Tavernier, Clayton, Wing, Fletcher (Assombalonga 72).  Subs not used: Mejias, Morrison, McNair, Spence.


Leeds: Casilla, Ayling, Berardi, Cooper, Dallas, White, Klich, Hernandez (Shackleton 73), Harrison, Costa, Bamford.  Subs not used: Meslier, Douglas, Alioski, Roberts, Stevens, Casey.

żółte kartki: Saville, Moukoudi, Clayton (Boro)

sędzia: G. Ward

widzów: 24,647

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED