W ostatni dzień lutego roku przestępnego Leeds United wraz z Hull City rozpoczną zmagania w ramach 36 kolejki Sky Bet Championship. Pawie po serii 3 kolejnych zwycięstw po 1-0 zmierzą się z kolejną drużyną, która ostatnio swoją formą nie imponuje. Pierwsze spotkanie obu ekip w grudniu zakończyło sie wygraną Pawi 2-0. Jeśli podopieczni Marcelo Bielsy poknają Tygrysy także w sobotę, to będzie to ich pierwszy dublet nad lokalnym rywalem od sezonu 1989/90, kiedy ekipa Howarda Wilkinsona wywalczyła awans do Peirwszej Ligi. Początek meczu na KC Stadium w sobotę o 13:30. Transmisje z tego widowiska przeprowadzi stacja Eleven Sports.
HULL CITY
W styczniu Hull zyskało ponad 20 mln funtów, ale przy okazji straciło parę jednych z najgroźniejsyzch skrzydłowych w Championship. Tygrysy opuścili Kamil Grosicki i Jared Bowen, a ekipa Granta McCanna niebezpiecznie zaczęła sie zbliżać do strefy spadkowej. W 2020 roku Hull wygralo tylko raz w Nowy Rok. Licząc także rozgrywki Pucharu Anglii, to jutrzejszy rywal Leeds na zwycięstwo czeka już 10 meczów. Gdyby tego było mało, to McCann ma w dość spore problem z kontuzjami swoich zawodników. Sezon z glowy ma już Tom Eaves. Przeciwko Leeds nie zagrają także Erik Lichaj, Reece Burke oraz Herbie Kane. Bardzo wątpliwe są występy Jona Torala i Jordy'ego de Wijsa. Zagrac za to powinien wychowanek Pawi Malik Wilks, który w styczniu przeniósł się do Hull z Barnsley.
LEEDS UTD
Leeds dużo bramek ostatnio nie strzela, ale jest bardzo skuteczne w obronie, dzięki czemu Pawie kontynuuja passé trzech kolejnych wygranych z zachowaniem czystego konta. Marcelo Bielsa ostatnio nie ma też wielkich zmartwien związanych z kontuzjami. Co prawda Adam Forshaw sezon już zakończył i ostatnio uraz mięśnia dwugłowego złapał Jean-Kevin Augustin, ale pozostali gracze są dostępni do gry. Kalvin Philips nie mógł zagrać w środę z powodu stłuczenia kości piszczelowej, ale wszystko wskazuje na to, że jutro Bielsa będzie mógl już skorzystać w usług swojego pomocnika. W piątek wieczorem FA wydało komunikat o zawieszeniu Kiko Casilli, także ligowy debiut w bramce czeka Ilana Mesliera.












Komentarze