Luty Leeds United zaczęło od przygnębiającej porażki na City Ground z Nottingham. Tamto spotkanie było jednak swego rodzaju katharsis drużyny Marcelo Bielsa i od tamtego momentu The Whites grają niemal bezbłędnie. W sobotnie wczesne popołudnie boleśnie przekonało się o tym Hull City. Drużyna Granta McCanna na tle Leeds bardziej od Tygrysów przypominała sponiewierane dachowce po przejściach. Po koncercie gry w drugiej połowie goście wygrali z Hull 4-0.
Marcelo Bielsa znowu zmienił wyjściowy skład. Jakby ktoś jednak pomyślał, że Argentyńczyk został fanem częstych rotacji, to śpieszymy z wyjaśnieniami, że zmiany na mecz z Hul były wymuszone. Do wyjściowej 11 wrócił po urazie Kalvin Philips. Między słupkami stanął za to Ilian Meslier, który zastąpił w bramce zawieszonego na 8 spotkań Kiko Casille. Mecz dla Leeds rozpoczął się niemal idealnie. W 5 minucie na lewej stronie piłkę między sobą wymieniali Harrison z Hernandezem. Hiszpan zdecydował się zmienić ciężar gry i zagrał krosa na drugą stronę boiska. Tam na 30 metrze piłkę opanował Ayling, który chwilę później poprowadził piłkę kilka metrów i huknął ile sił w nogach. Piłka odbiła się jeszcze of nogi jednego z obrońców i wpadła do bramki zdezorientowanego George'a Longa. 3 minuty później bardzo blisko podwyższenia był Pablo Hernandez. Hiszpan wpadł w pole karne z lewej jego strony i strzelił na bramkę trafiając w poprzeczkę. Po tej akcji jednak gra Leeds siadła. W akcje Pawi wkradła się niedokładność i nonszalancja. Nieporadni jednak byli także gospodarze, którzy bramce Iliana Mesliera nie byli w stanie poważnie zagrozić. Raz na bramkę Francuza strzelał Kevin Stewart, ale z tym uderzeniem jutrzejszy jubilat poradził sobie bez problemów.
W przerwie Marcelo Bielsa wyraźnie dotarł do swoich piłkarzy i wytłumaczył im, że ich gra w drugich 45 minutach musi ulec poprawie. Druga połowa jednak mogła rozpocząć się od wyrównania Hull. Po rzucie rożnym wolną pozycję miał Shoun McLoughlin, ale jego strzał głową zakończył się w rękawicach Mesliera. Minutę później ta sytuacja się zemściła. Przeciągnięte dośrodkowanie Harrisona dotarło do Costy, a Portugalczyk znalazł w polu karnym Hernandeza. Hiszpan takich sytuacji marnować nie zwykł i mógł się cieszyć ze swojej kolejnej bramki w sezonie. Druga bramka rozluźniła The Whites i od tego momentu wicelider tabeli zafundował kibicom prawdziwy pokaz ofensywnego, radosnego futbolu. Na wysokości zadania w bramce Hull stanął jednak Long. Bramkarz gospodarzy co chwila zwijał się między słupkami broniąc kolejne strzały graczy Leeds. Po pięknej koronkowej akcji w polu karnym dwoma obrońcami zakręcił Costa, ale Long obronił jego uderzenie. Chwilę później z 18 metrów bramkarza Tygrysów sprawdzał Mateusz Klich. W 68 minucie znak ostrzegawczy wysłali gospodarze. Rezerwowy Norbert Balogh uderzył na bramkę Leeds obijając słupek bramki Mesliera. Chwilę później w słupek po drugiej stronie boiska uderzył niezwykle aktywny tego dnia Harrison. Skrzydłowy Leeds minął kilku rywali na prawym skrzydle i huknął z dystansu obijając słupek bramki Longa. Następnie potężnym wolejem z 16 metrów bramkarza Hull do wysiłku zmusił Costa. W 81 minucie Long w końcu skapitulował. Leeds przejęło piłkę po lewej stornie i rozpoczęło fenomenalny kontratak, który bramką zakończył wprowadzony w drugiej połowie Tyler Roberts. Po wymianie piłek na jeden kontakt Dallasa z Harrisonem ten drugi zagrał na środek do Hernandeza. Hiszpan rozegrał na prawe skrzydło do Costy, ten z kolei w polu karnym dostrzegł niepilnowanego Klicha. Reprezentant Polski z pierwszej piłki odegrał do Robertsa, a Walijczyk umieścił piłkę w siatce. 3 minuty później Roberts wpisał się na listę strzelców po raz drugi. Kolejna kontra i kolejny raz piłkę otrzymał niezmordowany Klich. Polak dostrzegł kolegę w polu karnym i posłał fantastyczne dośrodkowanie na 14 metr. Tam głową uderzył Roberts i Long nie miał nic do powiedzenia.
Wobec porażki WBA z Wigan, Leeds zbliżyło się do West Bromu na 1 punkt. W następny weekend czekają nas kolejne derby. Na Elland Road przyjedzie Huddersfield.
Hull City 0
Leeds United 4 (Ayling 5, Hernandez 47, Roberts 81, 84)
Hull: Long, Stewart, McKenzie, Pennington, McLoughlin, Honeyman, Lopes (Batty 63), Samuelsen (Maddison 76), Elder, Wilks, Magennis (Balogh 63). REZ: Ingram, Tafazolli, Kingsley, Irvine.
Leeds: Meslier, Ayling, White, Cooper, Dallas, Phillips, Klich, Hernandez, Harrison, Costa, Bamford. REZ: Caprile, Douglas, Alioski, Roberts, Berardi, Shackleton, Stevens
żółte kartki: McLoughlin, Magennis (Hull), Bamford (Leeds)











