W wywiadzie pomeczowym Danny Cowley udzielił kilkuminutowej wypowiedzi, w której wychwalał pod niebiosa Marcelo Bielsę i jego drużynę. Menadżer Huddersfield Argentyńczyka nazwał geniszem i pionierem futbolu, a Leeds United zdecydowanie najlepszą drużyną na zapleczu Premier League. Był szkoleniowiec Lincoln nie miał wyboru. W derbach Yorkkshire Leeds nie dało rywalom żadnch szans i po kolejnym kapitalnym meczu pokonało rywala zza miedzy 2-0. Dla Pawi było to 5 z rzędu zwycięstwo bez straty bramki. Ostatatni raz taką serią mógł się pochwalić na Elland Road Simon Grayson w 2009 roku. Punkty pogubili znowu sąsiedzi w tabeli, także Leeds awansowało w tabeli na pierwsze miejsce.

Ku zaskoczeniu kibiców, w w składzie meczowym zabrakło miejsca dla Kalvina Philipsa. 24-latek wciąż odczuwa skutki kontuzji odniesionej w meczu z Reading i sztab szkoleniowy podjął decyzję, żeby nie ryzykować zdrowia zawodnika w tym meczu. Do pierwszej 11-tki wskoczył Gaetano Berardi, a do linii pomocy przesunięto Bena White'a. Podobnie, jak tydzień temu, także teraz Leeds zaczęło mecz od piorunującego uderzenia. W 3 minucie zwinnie, z pierwszej piłki, podania między sobą wymieniali Dallas, Klich i Hernandez. Ta trafiła w końcu do Jacka Harrisona, a skrzydłowy Leeds posłał dośrodkowanie w pole karne. Tam rozpędzony w pole karne wpadł Luke Ayling, który strzałem z woleja nie dał szans Jonasowi Losslowi. Piłka po bombie prawego obrońcy Leeds odbiła się jeszcze od poprzeczki i zatrzepotała w siatce. 3 gol w 5 meczach dla Aylinga i kolejny mocny kandydat do bramki sezonu. Co ciekawe, media społecznościowe Leeds po meczu opublikowały film z piątkowego treningu, kiedy prawy obrońca Leeds w niemal identyczny sposób kończy dośrodkowanie Harrisona na treningu. Mimo szybko straconej bramki, goście nie opuścili głów i próbowali dążyć do wyrównania. Teriery podeszły Pawie wysokim pressingiem często uniemożliwiając im wyjscie z włąsnej połowy. Defensywa United była niemal bezbłędna i w pierszej połowie jedyną okazją wartą odnotowania była próba strzału Travora Chalobaha, z którym Ilian Meslier nie miał problemów. Leeds z kolei nie poprzestawało na jednym golu. W 33 minucie świetną kontrę wyprowadził Pablo Hernandez, Hiszpan zagrał do wychodzącego na wolne pole Heldera Costy, Portugalczyk odegrał w kierunku Bamforda, ale zrobił to nie dokładnie i napastnik Leeds nie miał szans zamknąć tej akcji. Chwilę później po kolejnej koronkowej wymianie podań dośrodkowanie w pole karne posłał Ayling, a tam z woleja huknął Harrison, piłka jednak minimalnie minęła słupek bramki gości. W dolicoznym czasie gry swojego pierwszego gola dla Leeds mógł strzelić Ben White. Wypożyczony z Brighton piłkarz najwyżej wyskoczył po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Harrisona, ale jego strzał głową był minimlanie niecelny.

O ile pierwsza część spotkania mogła zostawiać kibicom Leeds trochę do życzenia, to druga połowa już była kolejnym pokazem futbolowej maestrii. Leeds grało szybko, sprawnie, z finezją, a rywale nie byl w stanie wytrzymać tempa narzuconego przez białą maszynę Bielsy. Zaraz po gwizdku Lossla do wysiłku zmusił Jac Harrison, który zamknął dośrodkowanie Dallasa. Chwilę później Duńczyka sprawdził Patrick Bamford, jednak i tym razem Lossl zatrzymał swój zespół przy grze. W 52 minucie nie miał już nic do powiedzenia. Z rzutu wolnego z prawej strony dośrodkowaywał Hernandez, głową strzelał White, a po kapitalnej paradzie Lossla z kilku metrów dobijał Patrick Bamford strzelając swoją 13 bramkę w sezonie. Pawie złapały luz, a Huddersfield było tylko biernym obserwatorem. Między 56 a 58 minutą piłka niemal nie opuszczała strefy 20 metrów od bramki gości. Obrońcy Town kolejno blokowali ofiarnie strzał Hernandeza, White'a i Ayliga. Później solową akcję przeprowadził Harrison kończąc ją pięknym uderzeniem, które niestety zatrzymało się na słupku. Odbitą od obramowania bramki piłkę przejął jeszcze Hernandez, który po nawinięciu obrońcy oddał strzał obroniony później przez Lossla. Rywale pod bramką Leeds w zasadzie po przerwie zagościli raz. Smith Rowe strzelał z 20 metrów, ale Meslier na raty ten strzał obronił. Leeds w kolei szukało trzeciej bramki, jednak mimo licznych prób nie udało jej się znaleźć. Za tydzień The Whites czeka daleki wyjazd do Walii, gdzie podejmie ich Cardiff City.

 LEEDS UTD 2 (Ayling 3, Bamford 51)

HUDDERSFIELD 0

 

Leeds: Meslier, Ayling, Berardi, Cooper, Dallas, White, Klich (Shackleton 83), Hernandez, Costa, Harrison (Alioski 90), Bamford (Roberts 79).  REZ: Caprile, Douglas, Struijk, Casey.

Huddersfield: Lossl, Toffolo, Stearman, Schindler, Smith Rowe (Bacuna 72), Willock (Pritchard 67), O'Brien, Simpson,  Chalobah, Grant, Campbell (Mounie 61).  REZ: Coleman, Kachunga, Stankovic, King.

 

żółte kartki: Ayling, Berardi, White (Leeds), Stearman, Willock, Schindler (Huddersfield)

sędzia: Oliver Langford

widzów: 36,514 (2,647 Huddersfield)

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED