W tym tygodniu na wielu szczeblach toczone były dyskusje, co dalej z piłkarskimi rozgrywkami w Europie. We wtorek UEFA potwierdziła, że Mistrzostwa Europy zastaną przesunięte na kolejny rok w celu umożliwienia dokończenia sezonu klubowego. Wczoraj i dzisiaj dyskutowali za to przedstawiciele EFL i Premier League. Efektem tych rozmów był dzisiejszy komunikat FA. Władze angielskiej piłki postanowiły zawiesić wszelkie rozgrywki piłkarskie do końca kwietnia.  Jeśli sytuacja z szalejącą pandemią koronawirusa na to pozwoli to piłkarze do gry wrócą najwcześniej w maju w 2020. Wszyscy żywią głęboką nadzieję i zrobią wszystko, co możliwe, żeby wszystkie rozgrywki został dograne do końca. 

Prezes EFL w wywiadzie dla Sky Sports zaznaczył, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że sezon zostanie dograny do końca: "Wierzymy, że dogranie sezonu jest realną opcją. Wierzymy, że to jest bardzo ważne i chcemy, żeby wszystko rozegrało się na boisku. Szczerze, to uważamy, że ważniejsze jest dogranie obecnego sezonu niż rozmowa o następnym. Dyskutowaliśmy o wszystkich aspektach wirusa, potencjalnych scenariuszach i możemy zapewnić, że chcemy, żeby wszystko zakończyło się na boisku. Chcemy, żeby to był uczciwe rozgrywki i kwestie awansów i spadków rozstrzygnęły się w sposób sprawiedliwy".

Reguły EFL przewidują co do zasady, że wszystkie rozgrywki ligowe muszą zakończyć się do 1 czerwca, jednak w tym sezonie zgodnie z decyzją UEFA termin ten będzie mógł być przedłużony do końca czerwca. W razie  możliwości wznowienia sezonu na początku maja, dwa miesiące powinny wystarczyć na rozegranie wszystkich meczów. Jeśli nie będzie to możliwe, EFL będzie musiało podjąć decyzję co do bieżącego sezonu - rozważane jest uznanie bieżącej klasyfikacji lub anulowanie wyników całego sezonu - co oznaczałoby brak awansów i spadków. Tej drugiej koncepcji stanowczo sprzeciwiają się czołowe kluby Championship.  

Szef EFL ponadto poinformował, że kluby z Football League zostaną wsparte pomocą finansową w wysokości 50 mln funtów. Władze rozgrywek są świadome, że brak  dochodów meczowych dla niektórych klubów, zwłaszcza tych, z niższych lig, może się okazać katastrofą finansową. EFL ogłosiło, że do 3 kwietnia wszystkie kluby mają zakaz przeprowadzania treningów drużynowych. Do zeszłego tygodnia na Thorp Arch odizolowani piłkarze Leeds mieli jeszcze normalne treningi, ale poniedziałku już każdy z piłkarzy trenuje indywidualnie w domu. Zawodnicy dostali indywidualne plany treningowe, specjalny sprzęt i codziennie rano mają dostarczać raporty z masą ciała i poziomem tkanki tłuszczowej włącznie.

 

 

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED