Side before self, everytime - ta dewiza towarzyszy klubowi Leeds United od czasów Billy'ego Bremnera. W ciężkich czasach pandemii koronawirusa tej zasadzie poddali się najlepiej opłacani pracownicy Leeds United. Po spotkaniu z Angusem Kinnearem i Victorem Ortą piłkarze Leeds zgodzili się na obniżkę pensji w czasach, kiedy klub ponosi gigantyczne straty. Jak podał The Athletic, w Leeds powstał salary cap, wg którego żaden z zawodników nie będzie pobierał tygodniówki większej niż 6 tysięcy funtów tygodniowo. Najwięcej na tym stracą gracze w Leeds najlepiej zarabiający - Patrick Bamford, Jean-Kevin Augustin, Kiko Casilla czy Kalvin Philips. Ostrym cięciom poddane są także wynagrodzenia sztabu trenerskiego i zarządu Leeds. Dzięki temu pozostałych 272 pracowników klubu będzie mogło pobierać swoje pensje bez problemów.

Rozgrywki ligwe są na tę chwilę zawieszone do końca kwietnia, ale kuluarach panuje przekonanie, że nie zostaną one wznowione przed początkiem czerwca. Brak gry oznacza także brak dochodów z biletów. Jak w ostatnim wywiadzie dla Sky Italia wspomniał Andrea Radrizziani, na dotychczasowych dwóch odwołanych meczach ligowych Leeds straciło 2.5 mln futnów. Co więcej, jest wielce prawdopodobne, że sezon, jeśli zostanie dokończony, to mecze odbędą się bez udziału publiczności.

Piłkarze Leeds wydali oświadczenie, w którym podali powody swojej decyzji:

Leeds United jest rodziną. To jest kultura, którą tworzą wszyscy: od piłkarzy, przez sztab trenerski, na kibicach kończąc. Obecnie mierzymy się z niepewnymi czasami i jest niezwykle ważne, żebyśmy zrobili wszystko, co możliwe, żeby sprawić, aby nasz klub funkcjonował w tym trudnym czasie. W międzyczasie, słuchajmy zaleceń rządu i róbmy wszystko, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.

Swoje trzy grosze dodał także Victor Orta chwaląc podejście piłkarzy Leeds:

Moi gracze pokazali niesamowite wyczucie oraz poczucie jedności i z tego powodu jestem z nich bardzo dumny. Składam ogromne podziękowania dla Marcelo, jego sztabu i zawodników. Dziękujemy im, że pomogli nam w tym, żeby inni pracownicy klubu mogli bez problemów zatroszczyć się o swoje rodziny. Teraz skupmy się na zdrowiu publicznym, a kiedy ludzie będą bezpieczni, skończymy to, co zaczeliśmy. Vamos Carajo!

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED