Po grudniowym spotkaniu na Craven Cottage Scott Parker stwierdził, że drużyna Marcelo Bielsy gra wg dobrze widocznego scenariusza i on ten scenariusz przeczytał przed spotkaniem. Przed sobotnim meczem obydwu drużyn menadżer Londyńczyków najwidoczniej dostał w ręcę podmieniony scenariusz, bo jego zespół nie był w stanie dotrzymać Pawiom kroku i Leeds w hicie kolejki rozbiło gości 3-0. O ile w pierwszej cześci spotkania gra Fulham mogła robić wrażenie, to zmiany taktyczne Marcelo Bielsy w przerwie i dyspozycja The Whites w drugiej połowie nie pozostawił The Cottagers złudzeń. Dzięki sobotniemu zwycięstwu Leeds wróciło na pierwsze miejsce w tabeli i nad 3 Brentford ma już 8 punktów przewagi.
Marcelo Bielsa w soim stylu nie namieszał zbytnio w składzie i mecz rozpoczęła ta sama 11, co spotkanie w Cardiff. Zdrowy Pablo Hernandez usiadł an łwace rezerwowych. Fulham na pierwszą połowę wyszło mocno zmotywowane z chęcią zdominowania gospodarzy. Alexander Mitrovic był nawet przemotywowany. Serb w drugiej minucie meczu w brytalny sposób, bez piłki łokciem zaatakował twarz Bena White'a. Sędzia tego incydentu nie zauważył, także Mitrovic mógł pozostać na boisku. Nie upiecze mu się za to dzisiaj, kiedy zbierze się Komisja Dyscplinarna FA. Wg informacji The Telegraph napastnikowi Fulham grozi nawet dyskwalifikacja do końca sezonu. Chwilę później Mitrovic zaainicjował akcję, którą sfinalizował Anthony Knockeart. Francuz otrzymał podanie od Mitrovica i oddał strzał zza pola karnego, który okazał się jednak minimalnie niecelny. W 10 minucie z głośników umieszczony na trybunach Elland Road po ra zpierwszy wydobyła się radość kibiców. Prawą stroną przebił się Helder Costa. Portugalczyk uciekł Arterowi i wycofał piłkę na 16 metr do Patricka Bamfroda. Napastnik Leeds w stylu Toniego Krossa plasóweczką podał piłkę do bramki bezradnego Rodaka. Fulham od razu rzuciło się do odrabiania strat, ale jedyne na co było stać gości to strzały z dystansu Knockearta i Mitrovica. Z drugiej strony boiska formę Rodaka strzałem z rzutu wolnego sprawdził Kalvin Philips. Przewaga Fulham narazstała. Ekipa Scotta Parkera zpechnęła Leeds do defensywy nie oddając gospodarzom zbyt duzo piłki. Aktywny był Knockeart. Skrzydłowy Fulham soczystym wolejem w końcu trafił w światło bramki, ale na posterunku był Ilian Meslier. Przed przerwą Knockeart uderzał jeszcze raz z powietrza, ale znowu młody Francuz zdołał odbić strzał swojego rodaka. Fulham w pierwszej połowie powinno mieć także rzut karny, kiedy ręką we własnym polu karnym zagrał Tyler Roberts. Kolejną szansę na wyrównanie miał Alexander Mitrovic, ale jego strzał głową po rzucie rożnym był niecelny. Niewykorzystane okazji gości mogły się zemścić w ostatniej akcji pierwszej połowy. Do długiej piłki wyszedł Patrick Bamford, który wygrał pozycję z Michaelem Hectorem, ale nie zdołał pokonać Marka Rodaka.
Marcelo Bielsa na dominację gości zareagował w przerwie. Na drugą połowę nie wyszli już Helder Costa i Patrick Bamford, a ich miejsce zajęli Pablo Hernandez i Ezgjan Alioski. Wejscie doświadczonego Hiszpana było klucozwym momentem tego meczu. El Mago przywróił Pawiom kontrolę w środkowej strefie i kilka razy dodał od siebie szczypytę magii. Zaraz po wznowieniu prowadzenie mógł podwyższyć przesunięy wyżej Tyler Roberts. Walijczyk wyszedł do prostopadłej piłki, ale jego strzał minął bramkę bramkarza Fulham. Chwilę póżniej Roberts uciekł prawym skrzydłem i wyłożył piłkę Jackowi Harrisonowi. Strzał skrzydłowego Leeds ofiarnie wyblokował obrońca Fulham i piłka o kilka centymetrów minęła słupek bramki Rodaka. W Fulham tradyycjnie największe zagrożenie płynęło ze strony Konckearta. Francuz tym razem uderzał z rzutu wolnego, ale Ilian Meslier zdołał przenieść piłkę nad poprzeczkę. Po rzucie rożnym czystą pozycję strzelecką miał Decordova-Reid. Piłkarz gości uderzył jednak nieczysto i Meslier bez trudów złapał piłke po czym zainicjował kontratak gospodarzy. Piłki szybko zostala przetransportowana na prawą stronę. Hernandez zagrał do Klicha, ten kapitlanym podaniem z pierwszej piłki wypuścił na wolne pole rozpędzonego Harrisona. Skrzydłowy Leeds zagrał płasko w pole karne na 11 metr. Z piłką minęło się 4 obrońców Fulahm i w końcu przejął ją Alioski, który płaskim strzałem podwyższył prowadzenie. Leeds po drugiej bramce przejęło już całkowita kontrolę nad wydarzeniami na boisku. W środku pola Toma Cairneya krótko trzymał Kalvin Philips. Ben White nie dał pograć Mitrovicowi, a Pablo Hernandez dzielił i rządził. Fulham okazjonalnie szukało bramki kontaktowej. Wprowadzony po przerwie uciekł lewą stroną, ale z jego strzałem bez problemów poradził sobie Meslier. W 71 minucie gwóźdź do trumny Londyńczyków wbił Jack Harrison. Luke Ayling znalazł w środku pola Hernandeza, a Hiszpan odwrócony twarzą do własnej bramki dostrzegł na prawym skrzydle Harrisona. El Mago zagrał z pierwszej piłki na wolne pole, tam pojedynek biegowy z Bryanem wygrał Harrison i pokonał Rodaka. W końcówce spotkania dwie żółte kartki załapał jeszcze Kebano i The Cottagers mecz kończyli w osłabieniu.
Leeds United 3 (Bamford 10, Alioski 56, Harrison 71)
Fulham 0
Leeds: Meslier, Ayling, White, Cooper, Dallas, Phillips, Costa (Alioski 45), Klich (Douglas 80), Roberts, Harrison (Poveda 83), Bamford (Hernandez 45) (Shackleton 90+2). REZ: Berardi, Miazek, Struijk, Stevens
Fulham: Rodak, Odoi, Hector, Ream, Bryan (Johansen 75), Reed, Arter (Kebano 63), Knockaert (Cavaleiro 70), Cairney (Onomah 75), Decordova-Reid (Le Marchand 75), Mitrovic. REZ: Bettinellli, McDonald, Christie, Sessegnon.
żółte kartki: Alioski, Phillips (Leeds), Knockaert, Kebano, Cavaleiro (Fulham)











