Dwa sezonu temu obydwa spotkania pomiędzy Leeds i Sheffield United miały podobny przebieg. Twarda, ostra walka w środku pola i minimalne zwycięstwo gości. Nie inaczej było w starciu obydwu tych drużyn na poziomie Premier League. Po raz kolejny drużyny Chrisa Widera i Marcelo Bielsy dostarczyły sporo emocji i mimo tylko jednej bramki widzowie oglądający te mecz nie mogli się nudzić.

Marcelo Bielsa dokonał jednej zmiany w wyjściowym składzie. Argentyńczyk uznał, że zamiast Pablo Hernandeza spotkanie zacznie nie Rodrigo Moreno, Tyler Roberts. To goście ten mecz zaczęli lepiej. W początkowej fazie spotkania formę Daniela Ramsdale'a sprawdził Luke Ayling. Jack Harrison po akcji lewą stroną dojrzał przed polem karnym Aylinga, a ten dwoma zamachami wkręcił w murawę Stevensa i oddał strzał, który kapitalnie na rzut rożny sparował bramkarz Sheffield. Po tym strzale obrońcy Leeds walka przeniosła się głównie do środka pola. Obydwie ekipy wysoko atakowały swoich rywali, nie odpuszczały i pozwalały na swobodne rozgrywanie piłki, ale o czyste sytuacje strzeleckie było ciężko. Zmieniło się to w 30 minucie meczu. Lewą storną urwał się Oliver Burke, który wyłożył futbolówkę na 7 metr, tam jeszcze zgrał ją McGlordick, a czystą pozycję miał Jon Lundstram. Gwiazda zeszłego sezonu Fantasy Premier League uderzył bardzo dobrze, ale nieprawdopodobnym refleksem i paradą popisał się Ilian Meslier. Ta interwencja młodego Francuza z pewnością będzie należała do czołówki wśród akcji bramkarskich. Chwilę później zęby pokazali goście. Po dośrodkowaniu Harrisona strzał głową oddał Patrick Bamford, ale jego uderzenie głową okazało się być niecelne. W 38 minucie ponownie bramkarski kunszt musiał pokazać Ramsdale. Po kombinacyjnej akcji na jeden kontakt i sekwencji podań między Dallasem i Harrisonem ten pierwszy strzelił z 16 metrów, ale bramkarz Sheffield wybił piłkę na rzut rożny. 3 minuty później zagrożenie ponownie stworzyła drużyna Wildera. Z prawej strony w pole karne wpadł Baldock, który huknął na bramkę Mesliera, ale 20-latek ponownie świetnie odbił tę piłkę.

W przerwie Marcelo Bielsa postanowił dokonać lustrzanej zmiany w stosunku do meczu z Fulham. Tym razem zmieniony został Roberts, a na drugąś połowę wyszedł Rodrigo. Była to zmiana kluczowa, bo reprezentant Hiszpanii wniósł sporo ożywienia w ataki gości. Pierwsze zagrożenie bramki Sheffield jednak nie było autorstwa Hiszpana, a Heldera Costy. Przeciągnięte dośrodkowanie z rzutu rożnego trafiło pod nogi Portugalczyka, a Costa solidnym strzałem z woleja zmusił do interwencji Ramsdale'a. Leeds po tej akcji szło za ciosem i w dalszym ciągu szukało okazji do pokonania bramkarza gospodarzy. Próbował czy to Rodrigo czy to Klich, ale obydwa te strzały bronił 22-latek. W 62 minucie gry Ramsdale już swojego zespołu nie uratował, ale wyręczył go Chris Basham. Zza pleców obrońcy do wydawało się bezpańskiej piłki wyskoczył Stuart Dallas, który minął Ramsdale'a i posłał piłkę na bramkę, ale Irlandczyk uderzył nieczysto i ten lekki strzał zdołał dogonić i wybić przed linią bramkową wyżej wspomniany Basham. Chwilę później Dallas mógł mieć asystę, ale pod jego dośrodkowaniu Rodrigo głową uderzał niecelnie. Bramek wciąż brakowało to obydwaj trenerzy szukali nadziei w rezerwowych. Wilder wymienił obydwu napastników, a Bielsa dał szansę debiutu w Premier League Povedzie. Młody skrzydłowy od początku swojego zameldowania się na boisku był bardzo aktywny co chwilę próbując dryblingów i strzałów na bramkę Sheffield. Od czasu do czasu atakowali też gospodarze. Bramki szukał Baldock, ale ofiarny blok Aylinga wyręczył Mesliera. W 82 minucie Leeds miało furę szczęśćia. Po rzucie rożnym i zamieszaniu strzał oddał McBurnie, ale piłka o centymetry minęła słupek bramki Mesliera. Przełamanie nastąpiło w 88 minucie meczu. Akcja rozgrywała się na lewym skrzydle, tam piłę otrzymał Harrison, który posłał wspaniałe dośrodkowanie wprost na głowę Patricka Bamforda, a napastnik Leeds strzelił swoją 3 bramkę w tym sezonie. W ostatnich minutach Marcelo Bielsa  dość nieoczekiwanie ściągnął jeszcze Rodrigo wprowadzając za niego Alioskiego. Leeds końcówkę meczu rozegrało po profesorsku nie dopuszczając rywali pod własne pole karne i po 5 doliczonych minutach sędzia gwizdnął po raz ostatni.

SHEFFIELD UNITED 0

LEEDS UNITED 1 (Bamford 88)

Sheff U: Ramsdale, Baldock, Stevens, Basham, Robinson, Ampadu, Lundstram (Norwood 64), Berge, Osborn, Burke (Sharp 74), McGoldrick (McBurnie 74).  REZ: Foderingham, Fleck, Lowe, Jagielka.

 

Leeds: Meslier, Ayling, Koch, Cooper, Dallas, Phillips, Klich, Costa (Poveda 66), Harrison, Roberts (Rodrigo 45) (Alioski 90+1), Bamford.  REZ: Caprile,  Struijk, Davis, Shackleton.

 

żółte kartki: Lundstram, Baldock (Sheff U)

Komentarze  

#3 mm 2020-09-28 13:03
Bardzo się ciesze, ze bardzo się mylę jak na razie co do Bamforda :)
#2 krzynek 2020-09-27 15:58
koch i Rodrigo się zaczynają spłacać. Jeszcze trochę potrenują to bedzie jeszcze lepiej. Cieszą te punkty, bo właśnie z takimi dru żynami musimu punktować. Brawo! Teraz boje z City i Wolves. Tam będzie cholernie ciężko.
#1 xGiaraNx 2020-09-27 14:53
Pięknie !!! :D

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED