Gabriel Agbonlahor nie należy do najinteligentniejszych ekspertów piłkarskich na świecie. W ostatnim tygodniu były napastnik Aston Villi czy to na swoim profilu na twitterze, czy to w trakcie audycji w Talk Sport wielokrotnie podważał jakość Marcelo Bielsy i jego Leeds United. Agbonlahor przewidywał, że Dean Smith i jego Aston Villa  w piątkowy wieczór udzieli Pawiom lekcji futbolu. Rzeczywistość okazałą się jednak inna i role profesora i ucznia był odwrócone w stosunku do życzeń Gabiego. Leeds United na Villa Park przyjechało z mocno przetrzebioną defensywą, ale po raz kolejny The Whites pokazali, że siłą drużyny nie są indywidualności, ale kolektyw. Pawie zagrały fantastyczce spotkanie i Aston Villa, która do tej pory wygrała wszystkie mecze, zostałą rozbita 3-0.

Marcelo Bielsa na to spotkanie musiał przemodelować linię defensywną. Na dłużej wypadł Kalvin Philips, do zdrowia nie wrócił także Liam Cooper. W związku z tym na środek obrony przeniósł się Luke Ayling, a na lewej obronie zagrał Alioski przesuwając na prawą jej stronę Stuarta Dallasa. W miejsce Philipsa na pozycji defensywnego pomocnika zagrał Pascal Struijk. Młody Holender dość szybko po ostrym wejściu w nogi Jacka Grealisha obejrzał żółtą kartkę i Marcelo Bielsa zaczął przygotowywać plan awaryjny. W międzyczasie Leeds stworzyło dwie świetne okazje na lewej stronie boiska. Najpierw Po kapitalnym dośrodkowaniu Alioskiego szczupakiem strzelał Bamford, ale piłka minęła bramkę Aston Villi. W kolejnej próbie po dwójkowej akcji Alioskiego z Harrisonem ten drugi wpadł w pole karne i wycofał piłkę do Rodrigo, jednak strzał hiszpańskiego piłkarza został zablokowany przez Tyrona Mingsa i jedyna korzyść dla Leeds z tej akcji to rzut rożny. Po tym stałym fragmencie gry Leeds piłkarze Leeds znowu uderzyli na bramkę Villi i tym razem wolej Alioskiego był celny, jednak Emiliano Martinez nie miał problemu z jego wyłapaniem. Swojej gry nie złagodził Struijk i Marcelo Bielsa chcąc uniknąć czerwonej kartki ściągnął 21-latka wprowadzając w jego miejsce Jamiego Shackletona. Aston Villa coraz śmielej zaczęła się przedostawać pod pole karne Pawi. Najpierw ostrzeżenie strzałem prosto do koszyczka Mesliera wysłał Barkley. Jacka Grealisha od strzelenia bramki dzieliły jednak centymetry. Ollie Watkins przepchnął na prawej stronie Luke'a Aylinga i posłał piłkę w pole karne, tam trącił ją Trezeguet, a ta finalnie trafiła pod nogi kapitana gospodarzy. Reprezentant Anglii przyjął sobie piłkę, poprawił ją i strzelił na bramkę. Ilian Meslier nie był w stanie obronić tego strzału, ale przed utratą braki Pawie uchronił Luke Ayling, który wybił piłkę z linii bramkowej. Tym razem system Goal Line Technology na Villa Park zadziałał i na tablicy wyników wciąż widniało 0-0. W samej końcówce pierwszej połowy The Whites mogli strzelić gola do szatni. Świetnym podaniem na lewe skrzydło popisał się Shackleton, tam rozpędzony Harrison od razu posłał dośrodkowanie w pole karne, a tam spomiędzy dwóch obrońców wyrósł Patrick Bamford, który skontrował futbolówkę, ale nie trafił w światło bramki.

Pierwsza połowa byłą dość wyrównana i to samo można powiedzieć o początku drugiej części spotkania. To Leeds jako pierwsze ruszyło do ataku. Sygnał dał niezwykle aktywny tego dnia Jack Harrison. Skrzydłowy The Whites wpadł w pole karne i zmusił do dobrej interwencji Martineza. Goście poczuli krew i zaczęli coraz bardziej się odkrywać co omal nie skończyło się skarceniem. Na własnej połowie piłkę przejął Jack Grealish, który rozpoczął kilkudziesięciometrowy rajd. Reprezentant Anglii wpadł w pole karne, położył na ziemię Kocha i Aylinga, ale Meslier już się zmylił nie dał i zdołał odbić strzał na rzut rożny. Po tym stałym fragmencie gry pozycję do strzału znalazł sobie Konsa, ale kapitalnym refleksem ponownie popisał się Meslier parując strzał nad poprzeczkę. Chwilę później zagotowało się pod bramką gospodarzy. W zamieszaniu pod bramkowym Tyron Mings wygrał pojedynek z Bamfordem, ale napastnik Leeds niefortunnie postawił nogę przez co poczuł ból w stawie skokowym. Stoper Aston Villi nie był w stanie pojąć jak nawet bez faulu ktoś może odnieść kontuzję, także postanowił chwycić Bamforda na koszulkę, podnieść go z ziemi i rzucić nim z powrotem na murawę. Sędzia na ten atak szaleństwa Mings nie zareagował, ale karę rywalowi w dalszej części spotkania wymierzył sam Patrick Bamford. W 55 minucie Leeds wyprowadzało piłkę z własnej połowy. Klich przerzucił ją na lewą stronę, Alioski zagrał do Harrisona, ten z pierwszej piłki odegrał do będącego w pełnym biegu Rodrigo. Były gracz Valencii wpadł w pole karne i oddał strzał, który zdołał sparować Emiliano Martinez. do odbitej piłki doszedł jednak Bamford i umieścił ją w siatce. 12 minut później było już 2-0. Klich wyprowadził piłkę z linii środkowej, ograł Barkleya i podaniem między nogami Douglasa Luiza znalazł Patricka Bamforda. Napastnik Leeds przyjął piłkę, odwrócił się i będąc na 18 metrze posłał torpedę w prawe okienko bramki Martineza. Mings stał tylko i się przyglądał. Po drugiej bramce Pawie złapały luz i kompletnie przejęły panowanie nad boiskiem w Birmingham. W środku pola brylowali Klich i Shackleton. Przed nimi inteligentnymi zagraniami popisywał się Rodrigo Moreno. Jackowi Grealishowi Stuart Dallas nie pozwalał na nic, a Olliem Watkinsowi piłkę z głowy wybił duet Koch-Ayling. Leeds za to wciąż atakowało. Na strzał z dystansu zdecydował się Klich, ale Martinez był dobrze ustawiony. W 74 minucie Patrick Bamford skompletował hat-trick. Rodrigo kapitalnym podaniem uruchomił na prawym skrzydle Heldera Coste. Portugalczyk zagrał do środka do Shackletona, wychowanek Leeds od razu odwdzięczył się podaniem zwrotnym. Później Costa dograł w pole karne do Bamforda. Tam 27-latka otoczył Tyron Mings wraz z 3 swoimi kolegami. 4 defensorów Aston Villi to jednak za mało na Bamforda. PAddy zatańczył z nimi i oddał niesygnalizowany strzał z lewej nogi ściągając pajęczynę tym razem z lewego okienka bramki Martineza. Kiedy wydawało się, że Aston Villi tego wieczora już nic gorszego nei spotka to Marcelo Bielsa postanowił wpuścić na boisko jeszcze świeżych Pablo Hernandeza i Raphinhe. Niemal w pierwszym kontakcie z piłką Raphinhą niesamowitym podaniem rozpruł dwie linię defensywy rywali wypuszczając na wolne pole Harrisona. Skrzydłowy Pawi od razu wycofał piłkę do Hernandeza, a Hiszpan w sposób nie podobny do siebie przeniósł piłkę nad poprzeczką. W końcowych minutach bramkę honorową dla Villi mógł jeszcze zdobyć Watkins, ale strzał napastnika gospodarzy ugrzęzł w bocznej siatce. W bocznej siatce ugrzęzł także ostatni strzał tego meczu. W 95 minucie Leeds ruszyło do kontry w 7 osób. Piłkę dostał Harrison, ale strzelił niecelnie mimo, że miał w polu karnym świetnie ustawionego Mateusza Klicha.

Aston Villa 0

Leeds United 3 (Bamford 55, 67, 74)

 

Aston Villa: Martinez, Cash, Ngoyo, Mings, Targett, Luiz, Trezeguet (Traore 66), Barkley, McGinn, Grealish, Watkins.  REZ: Steer, Hourihane, Nakamba, Engels, El Mohamady, Davis. 

Leeds United: Meslier, Dallas, Ayling, Koch, Alioski, Struijk (Shackleton 21), Klich, Harrison, Costa (Raphinha 83), Rodrigo (Hernandez 79), Bamford.  REZ: Casilla, Poveda, Roberts, Davis.

żółte kartki: Mings, Grealish (Villa), Struijk, Alioski (Leeds)

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED