Leeds United notuje przyzwoity powrót do Premier League po 16-letniej nieobecności. Pawie, mimo słabszych ostatnich dwóch meczów, wygrały 3 z 8 spotkań w elicie, co pozwoliło im zająć 15 miejsce w tabeli. Obecnie w futbolu trwa przerwa na rozgrywki międzynarodowe, ale na Thorp Arch piłkarze, którzy nie reprezentują swoich krajów, nie odpoczywają. Po kilku dniach wolnego Luke Ayling z ekipą wrócili do ośrodka treningowego i ciężko pracują, żeby kibice mogli szybo zapomnieć o ostatnich dwóch porażkach z Leicester i Crystal Palace. W rozmowie z LUTV jeden z liderów szatni Leeds opowiadał jak w ostatnich dniach wyglądała sytuacja na Thorp Arch.

Ostatnie dni był dość ciche - mówi Ayling.- Wielu chłopaków wyjechało na zgrupowania. Myślę, że zostało nas  pierwszego zespołu chyba siedmiu. Teraz jesteśmy w Premier League, dlatego trzeba do tego przywyknąć. Dużo ćwiczymy na siłowni, jest też sporo zajęć na zewnątrz.

Wicekapitan The Whites skomentował także dotychczasowe wyniki Leeds w najwyższej klasie rozgrywkowej. 

Generalnie, myślę, że zaczęliśmy dobrze, ale ostatnie dwa mecze to było rozczarowanie. Tracąc w Premier League 4 bramki w meczu nie ma co liczyć na dobry wynik. Myślę, że jednak w każdych z tych meczów walczyliśmy i wyniki nie do końca odzwierciedlały przebiegu meczów. Na pewno musimy się spiąć i poprawić kilka rzeczy.

10 punktów po 8 meczach nie jest najgorszym startem, jaki można było sobie wyobrazić, ale na pewno stać nas na więcej. W szatni jest ogólne przekonanie, że powinniśmy tych punktów mieć więcej.

Następny mecz Leeds zagra w niedzielę z Arsenalem czyli drużyną, gdzie Luke Ayling się wychowywał. Obrońca Leeds w ekipie Kanonierów jednak wielkiej kariery nie zrobił i w związku z tym nie czuje też jakieś specjalnej więzi z klubem z Emirates.

Spędziłem tam sporo czasu jako dzieciak, ale tylko jako dzieciak. Nie grałem z pierwszą drużyną, nie trenowałem z nimi. Nie znam nikogo osobiście z tej drużyny także dla mnie będzie to po prostu kolejny mecz bez żadnego dodatkowego znaczenia.

Pierwsza połowa naszego pucharowego meczu z nimi może dać nam pewność siebie, ale pamiętajmy, że po przerwie wyglądało to zupełnie inaczej. Musimy grać tak przez 90 minut. Myślę, że obie ekipy wyjdą grać w piłkę i mam nadzieję, że to my zgarniemy w tym meczu 3 punkty.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED