Grudzień 2018 roku to wciąż ostatni raz kiedy Leeds United wywiozło 3 punkty ze stolicy Wielkiej Brytanii. W pierwszym meczy 2021 roku The Whites ponownie staną przed szansą przerwanie tej haniebnej passy. Tym razem jednak okoliczności wydają się niezwykle utrudnione. W 17 kolejce Premier League ekipa Marcelo Bielsy zagra na Tottenham Hotspurn Stadium z podopiecznymi Jose Mourinho. Początek starcia Kogutów z Pawiami o godzinie 13:30.
TOTTENHAM
Drużyna Jose Mouringo przez sporą część sezonu radziła sobie znakomicie i była wymieniana nawet wśród głównych kandydatów do tytułu. Niestety forma Kogutów spadła i w połączeniu z trudniejszym terminarzem Spurs nie wygrali żadnego z ostatnich 4 meczów, przez co osunęli się w tabeli na 7 miejsce. Pamiętać jednak trzeba, że Tottenham ma rozegrany jeden mecz mniej. W ostatniej kolejce władze ligi w ostatniej chwili odwołali mecz Tottenhamu z Fulham, także Londyńczycy do meczu z Leeds przystąpią świeżsi. Portugalski menadżer liczy na powrót formy strzeleckiej Harry'ego Kane'a i Heung Min-Sona. Ten duet w obecnym sezonie ma już łącznie na koncie 20 goli, ale w ostatnich spotkaniach ich strzelby się trochę zacięły. Przeciwko The Whites nie zagra inna gwiazda Tottehamu Gareth Balse. Walijczyk doznał urazu w meczu EFL Cup przeciwko Stoke i nie jest dyspozycji Mourinho. Niegotowy do gry powinien być także Giovani Lo Celso, z kolei występ Carlosa Viciniousa stoi pod znakiem zapytania.
LEEDS UTD
Leeds odpoczynku ostatnio zbyt dużo nie miało, ale podopiecznym Marcelo Bielsy było to na rękę. 50h po meczu z Burnley The Whites wybiegali prawie 120km w spotkaniu przeciwko WBA, co jest najlepszym wynikiem w całym sezonie Premier League. Przed meczem z Tottnehamu piłkarze Leeds będą mieli aż 3 pełne dni odpoczynku. Niewiele powinno się zmienić odnośnie dostępności do gry zawodników The Peacocks. Uraz mięśniowy jeszcze leczy Diego Llorente, raczej niedostępny będzie także Liam Cooper. Robin Koch kontuzjowany jest od dłuższego czasu i do nie treningów nie wróci przez najbliższe tygodnie. Nie wiadomo do końca, co ze zdrowiem Mateusza Klicha. Polak mecz z West Bromem skończył wcześniej z powodu kontuzji uda, ale wydaje się, że zmiana Polaka była tylko zaworem bezpieczeństwa i Clichy w busie do Londynu powinien się znaleźć. Jeśli wyjdzie na boisko, to będzie musiał bardzo uważać na kartki. Polak oraz Kalvin Philips obecnie mają po 4 żółte kartoniki na swoich kontach, także kolejne upomnienie kartką oznaczać będzie mecz zawieszenia. Konto wyzeruje się po 3 następnych meczach.












Komentarze