W ostatnich latach Leeds United w Pucharze Anglii zwykło przegrywać z takimi drużynami jak Histon, Hereford, Sutton United, Newport czy Rochdale. W niedzielne popołudnie ta lista powiększyła się o Crawley Town. W III rundzie FA Cup występujące w League Two Czerwone Diabły rozniosły The Whites 3-0.

Marcelo Bielsa na ten mecz nie zabrał kilku kluczowych piłkarzy, ale mimo tego skład wystawiony przez Argentyńczyka powinien z Crawley poradzić sobie bez problemów. W pierwszej połowie wydawało się, że tak się własnie stanie. Crawley mecz zaczęło dość odważnie, ale z biegiem minut Leeds zaczeło narzucać swój styl gry. Pawie coraz częściej zaczeły zbliżać się do bramki Crawley, ale odbrze zroganizowana defensywa gospodarzy odpierała te ataki. Najlepsza okazję miał Ian Carlo Poveda. Po dwójkowej akcji Povedy i Alioskiego skrzydłowy Leeds zdołał oddać strzał z lewej strony pola karnego, ale świetną interwencją popisał się Glenn Morris. Ataki Leeds nabierały tempa. Swoje okazje mieli także Rodrigo i Costa, ale im próbom brakowało precyzji. Pod koniec pierwszej połowy pierwszy raz bramce Casilli poważnie zagrozili gospodarze. Po rzucie rożnym na dalszym słupku piłkę uderzył Tom Nichols, ale kapitalnym refleksem błysnał Kiko Casilla odbijając ten strzał.

W przerwie Marcelo Bielsa przeprowadził trzy zmiany, które wydawały się być zaplanowane już przed meczem. Boisko opuścili powracający do zdrowia Liam Cooper oraz Pascal Struijk i Rodrigo
Moreno. W ich miejsce weszli młodzi Ollie Casey i Jack Jenkins oraz Jack Harrison. Skrzydłowy Leeds o dziwo zajął miejsce w ataku przyjezdnych. Te zmiany kompletnie rozbiły gości. Już 5 minut po wznowieniu z piłką zabrał się Nick Tsaroulla. Młodzieżowemu reprezentantowi Cypru nie przeszkodził ani Jenkins ani Casey i ten posłał strzał w długi róg bramki Casilli wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Dwie minuty później było już 2-0. Do długiej piłki za obronę Leeds pognał Ashley Nadesan, bez problemów wygrał pojedynek biegowy z Casey'em i uderzył piłkę między nogami Kiko Casilli. Marcelo Bielsa starł się zapobiec nadciągajacej kompromitacji i na boisko wszedł Raphinha, później debiutu doczekał się Sam Greenwood, jednak Leeds w ataku było kompletnie bezzębne. W 70 minucie kompromitacja stała sie faktem. Po rzucie wolnym z prawej storny boiska do strzały doszedł Nadesan. Ten strzał Casilla zdołał jeszcze odbić, ale wobec dobitki Tunicliffa był bezradny i Red Devils prowadzil już 3-0. Gdyby tego bło mało to na koncówkę tego meczu na boisko wszedł jeszcze najlepszy strzelec Crawley Max Watters. Chwilę po wejściu mógł, a wręcz powinien strzelić czwartego gola. Waters wygrał pojedynek biegowy z Casey'em, wyszedł sam na sam z Casillą i minął Hiszpana, jednak wracający za nim obrońca Leeds zdołał jeszcze zablokować ten strzał. Na ostatnie minuty menadżer Crawley wprowadził do gry dając szansę debiutu telewizyjnemu celebrycie Markowi Wrightowi, ale wynik spotkania nie uległ zmianie.

CRAWLEY 3 (Tsaroulla 50, Nadesan 53, Tunnicliffe 70)

LEEDS UTD 0

Crawley: Morris, Francomb, Tunnicliffe, Craig, Dallison (M. Wright 91), Matthews (Davies 71), Powell, Hessenthaler (Doherty 91), Tsaroulla (J. Wright 72), Nichols, Nadesan (Watters 72).  REZ: McNerney, Frost, Galach, Nelson.

 

Leeds: Casilla, Alioski, Davis (Raphinha 58), Cooper (Casey 45), Phillips, Shacketon, Struijk (Jenkins 45), Costa, Poveda (Greenwood 58), Hernandez, Rodrigo (Harrison 45). REZ: Caprile, Huggins.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED