9 grudnia 2017 roku w końcu może być wymazany jako data ostatniego zwycięstwa Leeds w stolicy Wielkiej Brytanii. Po 16 meczach tę czarną serię udało się Pawiom przerwać w piątkowy wieczór na Craven Cottage. Podopieczni Marcelo Bielsy po raz drugo w tym sezonie pokonali Fulham tym samym awansując na 11 pozycję w tabeli. Teraz piłkarzy Premier League czeka przerwa na mecze reprezentacji. Leeds do gry wróci w Wielką Sobotę, kiedy na Elland Road przyjedzie czerwona latarnia ligi z Sheffield.
Marcelo Bielsa po meczu z Chelsea w składzie nie kombinował. Na plac gry wyszli ci sami ludzie, którzy tydzień wcześniej zremisowali z The Blues. Na ławce rezerwowych zabrakło jednak kontuzjowanego Rodrigo Moreno. Mecz zaczął się od mocnego uderzenia Fulham. Po wstrzeleniu piłki pod bramkę Leeds Struijk nie porozumiał się z Alioskim i do bezpańskiej piłki ruszył Josh Maja, jednak przytomnie z bramki wyszedł Meslier, który uratował swój zespół. Chwilę późńiej w pole karne gości wpadł Ivan Cavaleiro, ale piłka po jego uderzeniu minęła bramkę Leeds. W 8 minucie meczu piłka zatrzepotała w siatce Fulham. Leeds przeprowadzało akcję po lewej stronie boiska. Harrison rozegrał ją z Alioskim, a potem wypuścił w bój Tylera Robertsa. Walijczyk nawinął sobie jeszcze na zamach Ainę i dośrodkował na dalszy słupek, gdzie idealnym, mierzonym strzałem głową popisał się Luke Ayling. Radości kapitana Leeds nie było końca, ale przerwała ją wideoweryfikacja VAR. Powtóki pokazały, że Tyler Roberts w momencie podania była na spalonym i bramka nie została uznana. Chwilę później nieuznaną asystę zaliczył Stuart Dallas. Tym razem podał do będącego na spalonym Raphinhi. Niewykorzystane okazje Leeds mógły się zemścić pod drugą bramką. Fulham miało rzut wolny, po którym zakotłowało w polu karnym Leeds. Piłka nie potrafiła opuścić strefy obronnej Leeds, aż w końcu potężny strzał oddał Maja, jednak kapitalną instynktowną paradą popisał się Meslier. W 29 minucie gry Patrick Bamford otworzył wynik spotkania. Po sprytnym rzucie z autu dośrodkować w pole karne udało się Harrisonowi, a jego podanie idealnie skontrował Bamford strzelając swojego 14 gola w sezonie. Po strzelonej bramce gra gości siadła i coraz więcej zagrożenia zaczęli stwarzać gospodarze. Po rzutach rożnych kotłowało się pod bramką Leeds i właśnie w ten sposób w 39 minucie Joachim Andersen doprowadził do wyrównania. Chwilę później rozochoceni The Cottagers mogli wyjść na prowadzenie. Frank Anguissa oddał mocny, sprytny strzał z 16 metra, ale kapitalną interwencją błysnął Meslier. Przed przerwą młody Francuz swój zespół musiał ratować jeszcze po strzale Cavaleiro.
W drugiej połowie Leeds udało się odzyskać kontrolę nad wydarzeniami na boisku. W środku pola bardzo dobre zawody rozgrywał Kalvin Philips, który rozbijał ataki Fulham i rozrzucał piłki na skrzydła Leeds. Więcej pracy po przerwie miał Alfonso Areola. Francuski bramkarz musiał się wspiąć na najwyższy poziom odbijając strzał po indywidualnej akcji Harrisona. Później The Whites dwa razy mogli strzelić po rzutach rożnych. Najpierw strzał głową Aylinga minął słupek bramki Fulham, a kilka minut później Raphinha z narożnika boiska posłał dośrodkowanie przed pole karne, gdzie z woleja niecelnie strzelał Alioski. W 58 minucie meczu drużyna Marcelo Bielsy odzyskała prowadzenie. Fantastyczny odbiór w środku pola zanotował Philips, który od razu uruchomił Bamforda, ten natomiast wypuścił w pole karne Raphinhie. Brazylijczyk zabrał się z piłką i będąc pod presją obrońcy pokonał Areolę. Ta bramka wyraźnie pobudziła niewidocznego do tej pory Raphinhie. Skrzydłowy Pawi w ciągu kilku minut jeszcze dwa razy wpadł w pole karne Fulham siejąc postrach. Najpierw Raphinha wdał się w drybling, ale w ostatniej fazie akcji gospodarzom udało się wybić piłkę. Następnie został wypuszczony na wolne pole przez Alioskiego, jednak przed utratą trzeciego gola swój zespół uratował świetną interwencją Areola. W ostatnich minutach The Cottagers próbowali jeszcze rozpaczliwych prób wyrównania, ale w drugiej części spotkania defensywa Leeds nie popełniała już błędów i po ostatnim gwizdku sędziego grający w bordowych koszulkach piłkarze mogli unieść ręce do góry w geście triumpfu.
Fulham 1 (Andersen 38)
Leeds United 2 (Bamford 29, Raphinha 58)
Fulham: Areola, Andersen, Adarabioyo, Robinson, Aina (Tete 72), Lemina, Anguissa, Reed (Loftus-Cheek 63), Cavaleiro, Lookman, Maja (Mitrovic 45). REZ: Fabri, Hector, Odoi, Ream, Bryan, Kongolo.
Leeds: Meslier, Ayling, Struijk, Llorente, Alioski, Phillips, Dallas, Roberts (KocH 93), Raphinha, Harrison, Bamford (Klich 77). REZ: Casilla, Poveda, Costa, Berardi, Gelhardt, Shackleton, Jenkins.











