Po niezwykle intensywnych dwóch tygodniach grania drużyn narodowych w końcu przyszedł czas na powrót rozgrywek ligowych. 3 kwietnia w Wielką Sobotę odbędą się drugie i ostatnie w tym sezonie Premier League Derby Yorkshire. O godzinie 16 na przeciwko siebie staną drużyny Leeds i Sheffield United. Dwa lata temu w mniej więcej podobnym czasie Leeds i Sheffield walczyły zaciekle o awans do Premier League. Wtedy The Blades po bramce Chrisa Bashama pokonali Pawie 1-0 i to oni zawitali do elity rok przed Leeds. Obecnie obydwie ekipy są w zgoła innym położeniu. Sobotni rywal The Whites to czerwona latarnia ligi, jedna z najsłabszych drużyn w historii Premier League, a w dodatku w ostatnim czasie opuścił ich Chris Wilder. Leeds z kolei ma ustabilizowaną pozycję w środku tabeli i w kolejnych meczach Pawie będą chciały to potwierdzić.
LEEDS UTD
Przed przerwą udało się pokonać Fulham, teraz przyszedł czas na kolejną drużyną znajdującą się w strefie spadkowej. Do teoretycznie łatwiejszych rywali Leeds jednak nie powinno się przyzwyczajać. Następne w kolejce stoją już Manchester City, Liverpool, Manchester United i Tottenham. Marcelo Bielsa przed meczem z Sheffield powinien być zadowolony ze stanu zdrowia swoich piłkarzy. Wciąż za wcześnie, żeby pojawić się kadrze meczowej jest dla Adama Forshawa, ale oprócz niego, wszyscy zawodnicy Leeds powinni być gotowi do gry. Jedynym znakiem zapytania jest Mateusz Klich. Reprezentant Polski ma za sobą 10 dni izolacji w pokoju hotelowym po tym, jak w dość zagmatwanych okolicznościach wykryto u niego Covid-19. Polak wrócił już o Leeds, ale Marcelo Bielsa nie jest pewien czy formalnie uda się dopuścić Klicha do meczu w sobotę. bez śladów choroby jest za to Liam Cooper. Zdrowi w końcu są także Pablo Hernandez i Rodrigo Moreno.
SHEFFIELD UNITED
Paul Heckingbotton z pewnością na sporo do udowodnienia Andrei Radrizzianiemu. 3 lata temu opuścił swoje Barnsley w celu przywrócenia blasku w Leeds United. Jego pobyt na Elland Road okazał się być katastrofą, ale przyznać trzeba, że warunki jakie Heckingbotton zastał, nie należały do najłatwiejszych. Po sezonie musiał pożegnać się z Leeds, a dalszą historię Pawi wszyscy dobrze znamy. Obecnie Heckingbotton także nie ma najłatwiejszej pracy w Sheffield. Jego zespół jest rozbity, zdemoralizowany, a do tego zdziesiątkowany przez kontuzje. Żaden z piłkarzy niedostępnych przed przerwą reprezentacyjną nie wyleczył swoich urazów. Na Elland Road nie zobaczymy więc Billy'ego Sharpa, Chrisa Bashama, Johna Egana czy Sandera Berge. Pod znakiem zapytania stoi występ Endy Stevensa. The Blades przegrali 6 z ostatnich 7 meczów ligowych, przy czym tylko w jednym z tych przegranych meczów udało im się strzelić gola. Dwa tygodnie temu Sheffield zakończyło także swoją przygodę z Pucharem Anglii ulegając po dobrym meczu Chelsea.











