Kwiecień wbrew wcześniejszym obawom okazał się być wyśmienity w wykonaniu Leeds United. Pawie mimo, że w tym miesiącu grały z 3 wielkimi zespołami to nie dały się pokonać nikomu. 8 punktów zdobytych z możliwych 12 okazało się przerosnąć oczekiwania nawet największych optymistów. Praca na boisku została wykonana, a teraz czas przyszedł na ocenę tych występów. Czas wybrać najlepszego piłkarza Leeds mijającego miesiąca.

Sadio Manez, Marcus Rashford i Raheem Sterling. Co łączy tych piłkarzy oprócz tego, ze są światowymi gwiazdami? Otóż fakt, że w kwietniu niespecjalnie sobie pograli mając na przeciwko Luke'a Aylinga. Prawy obrońca Leeds był agresywny w odbiorze, nie odklejał się od swoich rywali, a do tego nie rezygnował z wspierania kolegów w ofensywie. Ostatnie tygodnie Leeds to przede wszystkim wyraźna poprawa gry w obronie. Dość powiedzieć, że żadna drużyna Premier League w tym roku nie straciła tak mało bramek na własnym stadionie jak Leeds. Nie jest przypadkiem, że właśnie ostatnio miejsce w składzie na stałe zajął Diego Llorente. Reprezentantem Hiszpanii nie zostaje się przez przypadek i Llorente w meczach Pawi to potwierdza. Szczelne krycie, agresywny odbiór, świetne ustawianie się i także znakomite wyprowadzanie piłki. To są wszystko cechy Hiszpana, który łata dziury w defensywie Leeds. 

Tych jest coraz mniej nie tylko ze względu na lepszą grę obrońców. Także piłkarze ustawieni w drugiej linii lepiej wywiązują się ze swoich obowiązków. Kalvin Philips w marcu brylował w meczach reprezentacji Anglii, a w kwietniu tę formę przeniósł na rozgrywki ligowe. Przegląd pola, doskok do rywala i cudowne krosowe podania na skrzydło - tym Pirlo z Yorkshire zaskarbił sobie sympatię Garetha Southgate'a. Heroiczna postawa Philipsa pomogła wytrzymać oblężenie Manchesteru City, kiedy The Whites grali w osłabieniu. To także dzięki postawie wychowanka Leeds udało się przycisnąć w drugiej połowie Liverpool, ale jednak najlepszy występ Philips zanotował w Derbach Dwóch Róż. Bruno Fernandes do tej pory ogląda się za siebie bojąc się, że dręczy go piłkarz Leeds. Środek pola to nie tylko Philips. W ostatnim czasie właśnie w tej części boiska zadomowił się Stuart Dallas. Występ Irlandczyka przeciwko Manchesterowi City przeszedł już do wirtualnego muzeum Leeds United. Jego dwa gole dały Pawiom sensacyjne 3 punkty. Z tonu Dallas nie spuszczał także w pozostałych meczach, chociaż przeciwko Czerwonym Diabłom nie był już tak spektakularny. 

Głosować można w ankiecie na grupie FB. Głosowanie zamykamy w piątek.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED