Bardzo poważnie pucharowe spotkanie z niżej notowanym rywalem potraktował Marcelo Bielsa. Argentyńczyk na boisko desygnował silną 11 złożonych w większości z zawodników nominalnego pierwszego składu. Poważnie ten mecz potraktowali także kibice The Whites, którzy na Elland Road zjawili się w liczbie 35 tysięcy. Mecz z Crewe był także wielkim wydarzeniem dla dwóch pomocników Leeds. Kalvin Phillps po raz pierwszy w karierze był kapitanem Leeds, a Adam Forshaw po dwóch latach koszmaru i 697 dni bez gry w końcu mógł zagrać w oficjalnym spotkaniu. Warto także odnotować powrót do gry dwóch rekonwalescentów z Hiszpanii. Diego Llorente i Rodrigo Moreno mogli złapać trochę ogrania z 3-ligowcem.

KP_zrodlo_twitter.com_yep

Przebieg meczu był taki jaki można było się spodziewać. Goście czekali we własnym polu karnym głęboko okopani, a gospodarze prowadzili grę  i próbowali jak najszybciej strzelić gola. Pierwszą próbę wykonał Forshaw, ale jego uderzenie pewnie na rzut rożny sparował Will Jaaskelainen. Najlepsza okazją pierwszej połowy było dośrodkowanie Kalvina Phillipsa z rzutu rożnego, które zamknął Llorente jednak jeden z obrońców Kolejarzy zdołał wybić piłkę z linii bramkowej. Później z dystansu strzelał Harrison, ale znowu czujny w bramce był Jaaskelainen. Swoje szanse miał także Rodrigo. Hiszpan po wyłożeniu piłki przez Robertsa, przyjął sobie ją kierunkowo, ale strzał ofiarnie zablokował obrońca Crewe.

Na drugą połwoę Leeds wyszło z jedną zmianę. W szatni został Llorente, a jego miejsce obok Struijka na środku obrony grał Luke Ayling. Przebieg mecz nie uległ zmianie. To Leeds wciąż spychało rywala do głębokiej defensywy. Bardzo aktywny był Harrison, który co chwilę wpadał w pole karne siejąc popłoch w szeregach gości. Skrzydłowy Leeds najpierw sam próbował otworzyć wynik mecz, ale jego strzał z ostrego konta był niecelny, a chwilę później obsłużył Robertsa, którego zablokował z kolei obrońca. Na 15 minut przed końcem do gry został zaproszony Illan Meslier. Bramkarz Leeds, który do tej pory pełnił rolę raczej widza został zmuszony do interwencji przez Calluma McFazeana. 4 minuty później Elland Road ryknęło z radości. Do dośrodkowania z rzutu rożnego bitego przez Harrisona doszedł Phillips i umieścił piłkę w siatce. Strzelony gol rozluźnił gospodarzy i Leeds sunęło do dalszych ataków. Bardzo aktywny był wprowadzony  w drugiej połowie Bamford. Goście szukali wyrównania i przez to otworzyli się w tyłach. Po jednej akcji dośrodkowanie rywali wyłapał  Meslier, który od razu rozpoczął kontrę. Piłka poszła na prawe skrzydło do Bamforda, ten wpadł w pole karne i odegrał do Harrisona, a skrzydłowy Leeds pewnie, lobem przeniósł piłkę nad bramkarzem Crewe. Chwilę później Harrison strzelił po raz drugi. Znowu akcja Bamforda, tym razem wyłożenie do Robertsa. Strzał Walijczyka był jednak zablokowany, ale wobec dobitki Harrisona rywale byli bezradni.

Leeds United 3 (Phillips 79’, Harrison 85’, 90’)

Crewe Alexandra 0

Leeds: Meslier , Firpo, Forshaw (Klich 61’), Roberts, Llorente (Ayling 45’), Costa, Rodrigo (Bamford 69’), Struijk, Harrison, Phillips (C), Shackleton. REZ: Klaesson, Dallas, Cresswell, Summerville.

Crewe: Jaaskelainen, Ramsay, Adebisi, Thomas, Knight (Johnson 76’), Mandron, Finney (Ainley 69’), McFadzean, Murphy (C) (Griffiths 89’), Lundstram, Sass-Davies. REZ: Richards, MacDonald, Porter, Daniels. 

sędzia: Benjamin Speedie

żółte kartki: Adebisi, Mandron, Murphy (Crewe)

widzów: 34,154 (1,494 z Crewe)

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED