W świecie futbolu nie ma zbyt wielu trenerów, którzy publicznie mogą przyznać, że ich zarabiają za dużą względem rezultatów ich pracy. Wśród nich jest natomiast Marcelo Bielsa. Argentyńczyk w czasie czwartkowej konferencji prasowej podkreślał, że klub dal mu dyspozycji wszystko, żeby osiągać lepsze wyniki. Leeds obecnie znajduje się na 17 miejscu w tabeli tuż nad strefa spadkową. Przez dotychczasowe ponad 3 miesiące rozgrywek The Whites są ciężko doświadczani przez los poprzz kontuzje kluczowych graczy. Bielsa jednak, w przeciwieństwie do jego wielu kolegów po fachu, nie chce zrzucić całej winy problemy kadrowe. Wg 66-latka kadra i warunki stworzone na Elland Road przez właścicieli każą, nawet mimo tych wszystkich trudności, osiągać lepsze rezultaty.
Mam do dyspozycji grupę piłkarzy, którzy mogą zagwarantować i zasługują, żeby być na wyższym miejscu. - mówi Bielsa. - Klub zaufał mi i jednym z czynników świadczących o ich zaufaniu jest moje wynagrodzenie. Oczywiście wyniki zespołu nie są godne tego wynagrodzenia. Kontuzje nie są tutaj żadną wymówką. Nasza pozycja w tabeli mnie martwi, a klub włożył wystarczająco starań, żeby wyniki były lepsze. - dodaje Bielsa.
Ostatnie mecze to jednak wyraźna poprawa w grze Pawi. The Whites nawet w meczach przegranych, albo zremisowanych zaczęli przypominać samych siebie z zeszłego sezonu. Leeds gra na wyższej intensywności, dokładniej i z większym rozmachem. Wpływ na to z pewnością mogą mieć powroty do gry kilku zawodników. Mimo tego, że Bielsa nie uważa, żeby to urazy piłkarzy miały wpływ na miejsce w tabeli, to trzeba przyznać, że mało który klub w obecnym sezonie mierzy się z podobnymi problemami kadrowymi. Często Bielsa na ławce rezerwowych musi sadzać chłopaków z u-23, którzy wciąż czekają na swoje 20 urodziny. W tym sezonie Pawie musiały juz sobie radzić bez Diego Llore Onte, Raphinhi, Rodrigo Moreno, Juniora Firpo, Stuarta Dallasa, Kalvina Phillipsa, Robina Kocha, Patricka Bamforda czy Luke'a Aylinga. Obecnie poza kadrą znajdują się tylko trzej ostatni, ale i ich powrót powinien nastąpić w ciągu najbliższych tygodni. Bielsa mimo tego uważa, że pozostali gracze, którymi dysponuje wciąż dają gwarancję lepszych wyników. Argentyńczyk broni także swojego podejścia do posiadania bardzo wąskiej kadry. 66-latek woli miec do dyspozycji mniejsza ilość piłkarzy, których jest łatwiej zgrać i którzy mogą liczyć częściej na grę niż szeroka kadrę, gdzie zawodnicy odstawieni na boczny tor mogą sprawiać problemy. Urazy kilku bardziej doświadczonych piłkarzy sprawiają, że wtedy szansę gry mogą dostać piłkarze młodzi. W tym sezonie trener Leeds był juz zmuszony do dania sznasy debiutu takim piłkarzom jak Charlie Creswell, Cody Dramhe, Stuart McKinstry, Crysencio Summerville czy Joe Gelradt. Szczególnie głośno jest o tym ostatnim.
Nie mam wyłączności na posiadanie prawdy i nie jestem nieomylny w swoich osądach, ale cenię swój punkt widzenia. - mówi Bielsa. - Jeśli do grupy piłkarzy dodaje sie kolejnego piłkarza, zmniejsza to szansę na grę wszystkich graczy. Ufanie tym samym pilarzom sprawiło, że Forshaw jest cały czas częścia zespołu i Gelhardt był w stanie się pokazać.
Trener Leeds odnośnie Joe Gelhardta podkreślił, że jego ostatnie występy pokazały, że w pełni jest gotowy do gry na najwyższym poziomie. Specjalna wzmianka także poszła w kierunku Raphinhi. Brazylijczyk jest w tym sezonie najjaśniejszym punktem w Leeds i Bielsa podkreślil jego ogromny profesjonalizm jednocześnie dodając, że profesjonalizm i zawodowstwo Raphinhi nie zabilo u niego dzicęcej radości z gry. Bielsa uważa, że połączenie tych dwóch cech jest sztuka niezwykle trudną do opanowania.











