KSIĄŻKI O LEEDS UNITED

McKennie_zrodlo_twitter.com/lufc

Wczoraj przed mecze z Leicester świat Leeds United żył walką na twitterze użytkownika podającego się za bliskiego kolegę Westona KcKenniego. Wypożyczony z Juventusu pomocnik w ostatnich tygodniach był obiektem krytyki ze strony kibiców Pawi, którzy szczególnie kwestionowali się jego zaangażowanie w meczach, w których Leeds doznało sromotnych klęsk. Jeden z jego amerykańskich kolegów postanowił wykorzystać media społecznościowe i bronić w nich imienia swojego znajomego piłkarza. Zorganizowano pokój na twitterze, w którym rzekomy znajomy McKenniego próbował wytłumaczyć fanom Leeds, że reprezentant USA jest piłkarzem klasowym. W dyskusji nie brakowało absurdów. Na zarzut, że McKennie nie oferuje tego samego poziomu walki i zaangażowania co jego przyjaciel z boiska Tyler Adams "adwokat" Westona odparł, że "takie zaangażowanie nie jest w stylu Westona".

Nie wiadomo jak na to zamieszanie zareagował sam piłkarz i na jakim poziomie są relację z jego znajomym, ale po meczu z Lisami piłkarz Leeds wygłosił oświadczenie, w którym odciął się od tych dyskusji i dał jasno do zrozumienia, że sam nie ma z tymi poglądami nic wspólnego. Na poście na Insragramie McKennie napisał:

Chciałem sprostować, że słowa powiedziane wczoraj nie pochodzą ode mnie. Generalnie jeśli ktoś chce Ciebie bronić, robić to z miłości, ale jeśli ja będę miał coś do powiedzenia to powiem to sam. Doping i atmosfera wczoraj na Elland Road była wspaniała. Walczmy dalej w 5 następnych meczach i utrzymajmy klub tam, gdzie jego miejsce.

24-latek na boisku w meczu z Leicester wyglądał dużo lepiej niż w poprzednich spotkaniach, ale opadł z sił w drugiej połowie, co doprowadziło do większej dominacji gości. Remis z Lisami oznacza, że niedzielny mecz Leeds z Bournemouth nabiera jeszcze większego znaczenia i zwycięstwo tam jest koniecznie jeśli Leeds chce myśleć jeszcze o walce o utrzymanie w kolejnych spotkaniach.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED