
W niedzielę Leeds United po raz kolejny zostało rozbite przez rywali. Tym razem 4 bramki Pawiom strzeliło Bournemouth, co sprawiło, że Andrea Radrizziani zwołał dzisiaj nadzwyczajne posiedzenie zarządu, na którym dyskutowana jest przyszłość Javiego Gracii.
Leeds w tabeli wciąż jakimś cudem znajduje się poza strefą spadkową, ale w najbliższych tygodniach The Whites zmierzą się z Manchesterem City i Newcastle, po czym pewnie zawitają w strefie spadkowej. Gracia nie wygrał żadnego z ostatnich 5 meczów, a 3 z nich zakończyły się pogromami 1-5, 1-6 i 1-4 i tym samym drużyna Hiszpana pobiła rekord Premier League w największej liczbie straconych bramek w jednym miesiącu (23). Atmosfera w zespole wydaje się fatalna, pomysłu na grę nie widać, wiele do życzenia pozostawiają także decyzje personalne Javiego Gracii. Ostatnie słowo na temat przyszłości Hiszpana będzie miał Andrea Radrizziani. W przypadku przedwczesnego zakończenia współpracy z 52-latkiem sezon jako pierwszy trener prawdopodobnie dokończy Michael Skubala.
Wcześniej wotufm nieufności wobec zarządu Leeds United wydało Stowarzyszenie Kibiców The Whites. W swoim liście kibice Leeds pisali o nieudolności władz na klubu na rynku transferowym, wpadki PR-owe, zachowanie prezesa w mediach społecznościowych, a także nieudolność w znalezieniu odpowiedniego trenera Leeds. Warto przypomnieć, że Javi Gracia na był pierwszym wyborem Victora Orta, gdyż wcześniej odmówiło mu przynajmniej 4 kandydatów.