Patrick Kisnorbo mimo niewyobrazalnego pecha nie traci wiary w zwiazku z awansem druzyny do wyzszej klasy rozgrywkowej, a takze swoim stanem zdrowia. Przypomnijmy, ze Australijczyk doznal koszmarnej kontuzji sciegna Achillesa podczas spotkania z Millwall i nie tylko nie zagra do konca sezonu, ale tez ominie go wyjazd na afrykanski Mundial.
Paddy przeszedl niedawno operacje i obecnie porusza sie na kulach. Rehabilitacja jak do tej pory przebiega bardzo pomyslnie, jednak kangur opusci zapewne pierwsze miesiace nowego sezonu.
Kisnorbo caly czas pozostaje z druzyna i jezdzi z nimi na wszystkie mecze wyjazdowe.
Gdybym mogl wrocic do gry jutro, zrobilbym to. Ta kontuzja to najgorszy koszmar dla mnie zwlaszca ze wzgledu na to, ze wlasnie teraz jest koncowka sezonu, a potem zaczyna sie Mundial. Jest ciezko, ale musze sie z tym zmierzyc i zmierze sie najlepiej jak tylko potrafie. W lipcu planuje zaczac bieganie. Lekarze moj powrot na boisko przewiduja na pazdziernik. Chcialbym wrocic we wrzesniu, ale jak nie bede w stanie, nie bede sie spieszyl. Kiedy wroce, to chce wrocic na dobre.











