Simon Grayson za posrednictwem oficjalnej strony internetowej Leeds United zdecydowanie zaprzeczył pogłoskom, jakoby Pawie złożyły ofertę za pomocnika Hamilton Academical Jamesa McArthura.
Grayson powiedział:
"Jestesmy łaczeni z wieloma zawodnikami bez przerwy i nie jestem tym zaskoczony, zwłaszcza, kiedy sa to dobrzy piłkarze." - przyznaje menadżer.
"Spekuluje się o wielu zawodnikach, jednak my próbujemy robić to po swojemu i sciagać piłkarzy tak, żeby nikt się o tym nie dowiedział." - zdradza.
"Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie polecano mi McArthura. Wiemy o nim, jest swietnym piłkarzem i był łaczony z kilkoma klubami Premier League. Jednak nie złożylismy za niego oferty i nie mamy takiego zamiaru."
"Uważam, że wiele klubów wykorzystuje Leeds, żeby podbić cenę za swych piłkarzy. Nie twierdzę, że tak własnie postapiło Hamilton Academical, ale jest to frustrujace." - gniewnie stwierdza.
"Na tym poziomie zdarza się to często, że inne kluby wykorzystywane sa w karuzeli transferowej do podbijania wartosci."
Grayson sprowadził do Leeds już szesć nowych twarzy i jak sam mówi, jest przeszczęsliwy z tego faktu. Nie wyklucza on jednak sprowadzenia kolejnych zawodników:
"Rozmawiamy z agentami i klubami o zawodnikach nieustannie." - przyznaje.
"Jestesmy aktywni w poszukiwaniu wzmocnień przed nowym sezonem, jednak uważam, że obecny skład jest bliski doskonałosci." - przekonuje.
"Jest kilka pozycji, które moglibysmy wzmocnić, ale mamy silna drużynę z ogromnym duchem walki." - zakończył.
Wyglada na to, że to jest definitywny koniec sagi transferowej zwiazanej z młodym Szkotem. Możliwe, że taki zawodnik byłby gwiazda przyszłego sezonu w Championship i na pewno bardzo przydałby się naszej drużynie. Jeżeli jednak Simon Grayson nie jest zainteresowany tym piłkarzem, oznacza to, że ma powód. Idac dalej - możemy być niemal pewni, że na oku naszego menadżera sa zdecydowanie lepsi piłkarze do linii srodkowej.











