W trzecim spotkaniu testowym przed sezonem 2010/2011 Leeds United zostało zmasakrowane przez czwartoligowa drużynę Bury FC aż 4:0.
Simon Grayson na to spotkanie miał do dyspozycji zaledwie 17 zawodników. Jeden z nich - bramkarz Shane Higgs nie wystapił w ogóle.
United:
Schmeichel
Hughes (Connolly 59), Bromby (Lees 67), Collins, Bessone (White 67),
Snodgrass, Kilkenny, Howson, Johnson,
Becchio (Gradel 59), Grella (Somma 68).
Rezerwa: Higgs.
Pierwsza bramkę gospodarze zdobyli po dosrodkowaniu z prawej strony boiska w 36. minucie, które na gola zamienił Lowe. Kolejna bramka padła w 65. minucie za sprawa Bishopa, który zmienił kierunek lotu piłki po uderzeniu z dystansu. W 85. minucie swojego gola zdobył Danny Carlton, który również wykorzystał dobre dosrodkowanie. Pawie pograżył zdobywca drugiej bramki - Bishop, który w 89. minucie pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Paula Connollyego.
Nie patrzac na wynik, mecz był raczej wyrównany, z tym, że ekipa gospodarzy zagrała o niebo lepiej z tyłu. Fantastycznymi interwencjami popisywał się bramkarz Bury - Belford, któremu pomagała również poprzeczka. Nie zmienia to jednak faktu, iż porażka 4:0 z czwartoligowcem, nawet w meczu sparingowym budzi niepokój. Można sobie tłumaczyć to faktem, że nie zagrali Billy Paynter, Richard Naylor, Jason Crowe i Lloyd Sam, którzy nie wystapili z powodu mniejszych badz większych urazów. Mimo to, w następnym meczu oczekujemy o wiele lepszego rezultatu.











