W przedostatnim sparingu przed rozpoczęciem nowego sezonu piłkarze Simona Graysona zwyciężyli norweskie SK Brann w wyjazdowym meczu 3:1. Jest to trzecie ogólnie i drugie z rzędu zwycięstwo w okresie przygotowawczym na pięć rozegranych spotkań. Bramki strzelali Becchio (2) i Sam.

Do Norwegii poleciało 19 piłkarzy, w tym Richard Naylor oraz Fede Bessone, którzy zmagali się ostatnio z urazami. Zagrać nie mógł Billy Paynter, który wg nieoficjalnych informacji może pauzować nawet dwa miesiace. 

Schmeichel (Higgs)
Hughes (Connolly 60), Collins (Lees 77), Naylor (Bromby 60), Bessone 
Snodgrass (Gradel 25), Kilkenny, Howson, Johnson (Grella 70), Sam (White 60),
Becchio (Somma 60)

Grayson zdecydował się na identyczne zestawienie linii pomocy z samotnie grajacym na "szpicy" Luciano Becchio, jak w ostatnim meczu z Hartlepool (zwycięstwo 5:0).

Pierwszy gol padł w 18. minucie. Można się było tego spodziewać, ponieważ Leeds przeważało od poczatku spotkania. Po ładnej akcji Snodgrassa i Sama bramkę głowa zdobył Luciano Becchio, dla którego jest to trzecie trafienie w okresie przygotowawczym. Kilka minut pózniej brutalnie zaatakowany został Robert Snodgrass. Uległ on kontuzji i został zniesiony z boiska, a zastapił go Max Gradel. Na razie nie wiadomo jak długo pauzował będzie Snodgrass. Sparing, po kilku minutach przerwy i chłodzeniu głów piłkarzy Brann, kontynuowano. W 25. minucie swojego pierwszego gola w barwach Pawi zdobył pozyskany niedawno Lloyd Sam. Bramka padła po stałym fragmencie gry, który wykonywał Neil Kilkenny. Sam pobiegł na długi słupek i zdobył gola z bliskiej odległosci. W 45. minucie swojego gola zdobyli Norwedzy. podanie na wolne pole dostał napastnik Hansen, który nie zmarnował swietnej okazji. Wynik w 57. minucie meczu ustalił Luciano Becchio. Fantastyczna akcje rozegrał Sam, który podał do Kilkennyego, a ten obsłużył podaniem wzdłuż bramki Becchio, który nie zwykł marnować takich sytuacji. Cała druga połowa odbywała się w strugach deszczu, nie przeszkodziło to jednak piłkarzom Pawi w dalszej dominacji na boisku.

Kolejny swietny wynik przed nowym sezonem pozwala wierzyć, że ekipa Graysona gra wreszcie tak, jak chce tego szkoleniowiec. Po raz kolejny fantastycznie spisał się Lloyd Sam i Luciano Becchio, który zdobył już cztery bramki w okresie przygotowawczym. Bardzo dobrze radzi sobie również Neil Kilkenny, który ma swój udział przy niemal każdym trafieniu Leeds do siatki rywali i udowadnia, że będzie potrafił dyrygować gra Pawi w Championship. Nieestety nie wiadomo na jak długo ze składu wypadł Robert Snodgrass, ale jak donosza media, może to być bardzo poważna kontuzja. Miejmy nadzieję, że Snodgrass wróci jednak jak najszybciej. Tymczasem przed zawodnikami Leeds jeszcze jedno spotkanie, które odbędzie się na Elland Road 31 lipca z Wolverhampton Wanderers.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED