Kasper Schmeichel, bohater spotkania z Derby County przyznał, iż nie ma zamiaru spoczywać na laurach po swoim fantastycznym debiucie w Leeds United.
Były bramkarz Manchesteru City i Notts County zgarnał nagrodę dla zawodnika meczu po kilku fenomenalnych interwencjach, które uchroniły piłkarzy Leeds od poniesienia klęski. Tylko jemu zawdzięczać należy fakt, iż Pawie przegrały w najmniejszym wymiarze kary.
Mimo porażki młody Duńczyk jest przekonany, że Leeds dokona kroku w przód i będzie potrafiło konkurować o najwyższe miejsca na koniec sezonu.
"Stworzylismy mnóstwo okazji i kilka razy trafilismy w poprzeczkę." - przypomina.
"To wielki krok w przód, z League One, ale myslę, że sobie poradzimy." - przekonuje.
"Przy kilku interwencjach dopisało mi po prostu szczęscie. Nie zmienia to jednak faktu, że obejrzę mecz jeszcze raz i sprawdzę co mogę poprawić w swojej grze."
"Jesli ktokolwiek przedrze się przez nasza obronę, moja rola w tym, aby zatrzymał się przed bramka." - zakończył.
Ogromnie zadowolony z postawy 23 latka w bramce był również menadżer Simon Grayson.
"Kasper Schmeichel zaliczył dla nas kilka fantastycznych interwencji." - stwierdza.
"Jest wspaniała osoba z mocnym charakterem i ogromnymi umiejętnosciami, jak jego ojciec (Peter Schmeichel przyp.red.)." - przekonuje.
"jego dyspozycja i zatrzymywanie strzałów były swietne i wiele się dzięki temu nauczy." - zakończył.
Gdyby nie porażka w meczu z Derby można by rzec, że Schmeichel zaliczył wymarzony debiut w barwach Leeds. Mimo to jednak, Kasper dzięki swojemu swietnemu występowi, nabierze wiary we własne siły i z meczu na mecz będzie sobie radził co raz lepiej.











