Billy Paynter może w końcu zaliczyć długo oczekiwany debiut w barwach Leeds United, ale Simon Grayson ostrzegł go, że najpierw musi podołać rywalizacji z innymi napastnikami Pawi Luciano Becchio i Davide Somma.
Menadżer podkreslił, że występ Payntera w poniedziałkowym spotkaniu z Cardiff jest mało prawdopodobny, ale już mecz ze Scunthorpe w przyszłym tygodniu może się okazać tym pierwszym dla Billy'ego w barwach Leeds.
W tygodniu Paynter rozegrał pełne 90 minut w spotkaniu rezerw ze Stoke City i tym meczem udowodnił trenerom, że jest gotów na Championship.
Do powrotu Payntera odniósł się menadżer:
Zobaczymy jak wyglada sytuacja z Billym i zastanowimy się czy wystawić go do składu (z Cardiff). Będzie on miał ciężka przeprawę ze wskoczeniem do składu ze względu na formę, jaka prezentuja ostatnio Luciano i Davide. To wszystko wyjdzie nam na dobre. Nie musimy się spieszyć z powrotem Billy'ego, ale zatrudnilismy go, bo jest znakomitym zawodnikiem, swietnym strzelcem i mamy wobec niego spore oczekiwania.
Paynter w zeszłym sezonie zdobył dla Swindon 29 bramek w lidze i wszyscy maja nadzieję, że podobna skutecznosć bedzie prezentował na Elland Road. Jednak 13 bramek, które łacznie do tej pory strzelili Becchio i Somma na pewno utrudni mu wejscie do pierwszego składu, ale dzięki temu z kolei będzie na nie lepiej przygotowany.











