Po znakomitej w wydaniu drużyny Leeds United pierwszej połowie spotkania i nieco lepszej w wydaniu gospodarzy z Leicester drugiej, Pawie wywalczyły 1 punkt na Walkers Stadium, kontynuujac swoja passę meczów bez porażki.
W obronie Whites zagrał znów O'Brien, którego partnerem na srodku tym razem był Collins.
Po wyrównanym poczatku meczu, w 20 minucie zawodnicy Leeds odzyskali piłkę na połowie rywali, a były zawodnik Leicester - Max Gradel - w piękny sposób wykończył centrę Neila Kilkenny'ego z głębi pola, z linii pola bramkowego posyłajac ja do bramki gospodarzy. Goscie kontrolowali mecz do końca 1 połowy, a gracze Leicester poza strzałami z dystansu nie byli w stanie stworzyć sobie grozniejszej sytuacji.
Druga połowa meczu rozpoczęła się od ataków gospodarzy, jednak znów bez większych rezultatów. 10 minut po przerwie Robert Snodgrass wykonywał rzut rożny po prawej ręce bramkarza Chrisa Kirklanda. Lekko i wysoko wrzucana piłka została wybita z powrotem w stronę boku boiska, tam dopadł do niej ponownie Snod i pięknym uderzeniem z woleja z linii bocznej pola karnego umiescił ja w bramce gospodarzy - 2:0 dla Leeds.
Leicester nie mogło się podniesć po tym golu, a Pawie, w tym Becchio, stwarzali sobie kolejne okazje. Jednak 19 minut przed końcem dalekie zagranie Gallaghera spod lewej strony linii srodkowej boiska, wyprowadziło Dariusa Vassella, który uciekł Connolly'emu, na sytuację sam na sam ze Schmeichelem w naszym polu karnym, gdzie po starciu tych zawodników sędzia podyktował rzut karny i ukarał żółtym kartonikiem naszego bramkarza. Jedenastkę na gola zamienił Paul Gallagher. A niestety 5 minut pózniej był już remis. Znów niegrozna z pozoru akcja - wykop piłki z własnego pola karnego przez bramkarza gospodarzy, wybicie piłki przez naszych defensorów, dopadł do niej na 25 metrze Andy King i naprawdę fantastycznym uderzeniem pokonał Schmeichela.
Simon Grayson próbował jeszcze odzyskać zwycięstwo, wprowadzajac na plac gry Rossa McCormacka i Billy'ego Payntera (za Howsona i lekko kontuzjowanego Becchio), nie przyniosło to jednak zamierzonego efektu bramkowego. Chris Kirkland obronił strzał Neilla Collinsa, a uderzenie Billy'ego Payntera zostało zablokowane na linii bramkowej.
Szkoda że bilans celnych strzałów na bramkę 2-7 przełożył się na wynik spotkania 2-2. Po meczu rozczarowania remisem nie krył Snodgrass i choć trzeba przyznać że punkt na wyjezdzie z Leicester nie jest złym wynikiem, to jednak z przebiegu meczu bardziej jest to strata 2 oczek, niż zdobycie 1. Tym bardziej iż po zwycięstwie Cardiff nad Coventry 2:0 oraz rozgromieniu Swansea przez QPR w Londynie 4:0, spadlismy na 3 miejsce w tabeli, tracac do lidera 5 punktów.
LEICESTER CITY - LEEDS UNITED 2 : 2
Gallagher 72 pen, King 77 - Gradel 20, Snodgrass 55
Leicester: Kirkland, Hobbs, Davies, Naughton, King, Abe (Dyer 65), Wellens, Cunningham, Gallagher, Howard (Bednar 65), Vassell.
Rez: Oakley, Weale, Moussa, Morrison, Dyer, Waghorn.
United: Schmeichel, Connolly, O'Brien, Collins, McCartney, Kilkenny (Faye 90), Johnson, Snodgrass, Howson (McCormack 85), Gradel, Becchio (Paynter 85).
Rez: Bruce, Sam, Higgs, Bromby.
Sędzia: A Bates
Kartki: Howard, Davies (Leicester), Becchio, Connolly, Schmeichel (United)
Widzów: 30,919 (w tym 3318 Leeds)











