W drugim z rzędu sezonie trzecia runda Pucharu Anglii zaczyna się dla Leeds United od wyjazdowego spotkania z czołowa druzyna nie tylko angielskiej, ale wręcz swiatowej pilki nożnej. Po pokonaniu w ubiegłym sezonie odwiecznego rywala - Manchesteru United, w tym The Whites stanęli przed szansa pierwszego w historii występu na nowym obiekcie Arsenalu Londyn - The Emirates Stadium. Bukmacherzy nie dawali graczom beniaminka Championship wielkich szans w starciu z gigantami angielskiego futbolu jakby zapominajac, że to nie kto inny tylko Leeds United po wygranej 1:0 własnie nad londyńskimi Kanonierami triumfowało w historycznym finale Pucharu Anglii, rozgrywanych sto lat od jego postania. No ale to wszak historia, nie terazniejszosć. 
Dzisiejszego południa do Londynu wybrało się 8.500 fanów drużyny Pawii, co stanowiło najbardziej liczebna reprezentację drużyny gosci, jaka gosciła na Emirates. Zamówień było 30 tysięcy, więc fani Pawii powiedza, że było tam ich tylko 8.500.
Arsene Wenger nieco zmienił skład wyjsciowy swojego zespołu, ale i tak w pierwszej jedenastce nie było zawodników w Europie szerzej nikomu nie znanych (może poza Wojciechem Szczęsnym). Takie nazwiska jak Rosicky, Denilson, Song Djourou, Arshavin, Eboue, Chamakh czy Bendtner - znane sa nie tylko koneserom piłki nożnej. 
Zawodnicy Leeds United, którzy wyszli naprzeciwko nich, nie zamierzali jednak błagać o litosć. W stylu do jakiego nas przyzwyczaili przez dziesięciolecia, zaczęli ostro, nie zamierzajac odpuscić żadnej piłki. 
Dobrze w bramce spisywał się Kasper Schmeichel, który już w 11 minucie wybronił strzał Arszawina. Leeds nie pozostało jednak dlużne, a umiejętnosci Szczęsnego - skadinad całkiem dobre - sprawdzili Watt i Becchio. To gracze gosci dyktowali warunki gry na boisku, a Kanonierzy sprawiali wrażenie, jakby czekali aż nasi zawodnicy sami strzela sobie kilka bramek. 
Arsenal wzial się do roboty po 25 minucie meczu. Strzelali na bramkę Pawii m. in. Arszawin (swietne uderzenie z woleja obronił Schmeichel) i Denilson - w tym czasie w krótkich odstępach czasu piłkę z bramki już pokonanego Schmeichela wybijali Howson i Becchio. 
Druga połowa zaczęła się od ataków Kanonierów. W 54 minucie swoja akcję na lewym skrzydle przeprowadził jednak Max Gradel, wjechał z piłka w pole karne i tam powalił go na ziemię Denilson. Z karnego nie pomylił się Snodgrass i znów zaczęlismy snić swój piękny sen. 
Na boisku natychmiast ujrzelismy Fabregasa, a w 69 minucie Walcotta. Arsenal rzucił się do ataku, jednak poza zdecydowana przewaga w posiadaniu piłki, zdecydowanie lepszych technicznie gospodarzy, ataki te nie przynosiły stuprocentowych okazji. Tymczasem to Leeds mogło prowadzić 2:0 - gdy po rogu egzekwowanym przez Snodgrassa znakomitym uderzeniem głowa popisał się Becchio. Kapitalnym refleksem popisał się jednak Szczęsny, odbijajac piłkę w bok. Wkrótce po tym Snod spróbował sił uderzeniem z rzutu wolnego, piłka minęła jednak minimalnie słupek bramki Kanonierów. 
Leeds cofało się stopniowo pod naporem Kanonierów, których ataki napędzali Fabregas i Walcott. W 89 minucie wreszcie stało się nieszczęscie - wypuszczony w uliczkę Walcott okazał się szybszy w naszym polu karnym od Parkera, który próbował przewracac mijajacego go rywala. Wytracony z rytmu biegu napastnik reprezentacji Anglii nie zdołal pokonać Schmeichela, sędzia odgwizdał jednak słusznego karnego. Co ciekawe, karnego odgwizdał już w poprzedniej akcji, za starcie Walcotta z Brucem, jednak sędzia uznał że był spalony, zas już po meczu sam Theo przyznał się że symulował i przeprosił. 
W 90 minucie karnego za faul Parkera wykorzystał kapitan Londyńczyków Cesc Fabregas, spokojnie uderzajac w srodek bramki. W doliczonym czasie gry jeszcze Bendtner nie trafił w swiatło bramki w dogodnej sytuacji i sędzia zakończył mecz. 
Trzeba przyznać, że przed meczem, jak i patrzac na jego statystyki, np. posiadanie piłki i celne strzały na bramkę, jest to wynik dla Leeds szczęsliwy. Gdy jednak wskazać, że to Arsenal zdołał doprowadzić do wyrównania dopiero w 90 minucie, nasze odczucia po tej potyczce sa na pewno mieszane. Choć jedno jest pewne. Leeds nie pęka przed nikim! A MOT słychać było tak, że aż ciarki przechodziły!
Powtórkę na Elland Road z pewnoscia obejrzy komplet widzów, otwarte będa wszystkie trybuny. Howson ukarany został 5 żółta kartka i nie zagra ze Scunthorpe.

ARSENAL LONDYN - LEEDS UNITED 1 : 1
Fabregas 90 k - Snodgrass 54 k

Arsenal: Szczesny, Rosicky (Vela 79), Denilson, Song (Fabregas 59), Squillaci, Djourou, Arshavin, Eboue, Gibbs, Chamakh (Walcott 68), Bendtner. 
Rez: Ramsey, Fabianski, Clichy, Miquel.

Leeds United: Schmeichel, Connolly, O'Brien, Bruce, Parker, Johnson, Howson, Gradel (Hughes 90), Snodgrass, Watt (Bromby 76), Becchio (Somma 85). 
Rez: Collins, Paynter, Higgs, McCormack.

Referee: Phil Dowd

Kartki: Rosicky (Arsenal), Parker, Howson (United)

Widzów: 59,520 (8.500 z Leeds)

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED