Dzisiejszy wieczór na Elland Road zapowiada się pasjonujaco dla wszystkich fanów Pawii i Kanonierów. O godzinie 21 sędzia Mike Dean rozpocznie powtórkę meczu 3 rundy Pucharu Anglii. Przypomnijmy, że przed 10 dniami na Emirates Stadium padł remis 1:1, a oba gole padły z rzutów karnych. Leeds prowadziło po strzale Roberta Snodgrassa, wyrównanie 10-krotnym zdobywcom FA Cup zapewnił w ostatniej minucie meczu Cesc Fabregas.
Ostatnie ligowe mecze obaj rywale wygrali - Leeds nie dało szans u siebie drużynie Scunthorpe, gromiac ich 4:0, z kolei Arsenal pokonał 3:0 West Ham na Upton Park.
W zespole Leeds nie ujrzymy z pewnoscia George'a McCartneya, który nie jest uprawniony do meczów pucharowych, w jego miejsce zagra zapewne Ben Parker. Niepewny jest jest udział w spotkaniu kontuzjowanego lekko w sobotę Lucciano Becchio, prawdopodobnie usiadzie on na ławce rezerwowych, a w jego miejsce zagra od poczatku Billy Paynter.
Zarówno Simon Grayson, jak i jego gracze, zapewniaja że dadza z siebie wszystko, majac nadzieję że wypełnione do ostatniego miejsca trybuny stadionu na Elland Road będa dwunastym zawodnikiem Leeds. The Gunners pokonani przez Leeds ostatnio zostali w maju 2003 roku, kiedy to w meczu Premier League przegrali z The Whites jeszcze na stadionie Highbury. Od tej pory cztery kolejne pojedynki to 3 zwycięstwa Arsenalu i remis. W razie zwycięstwa Leeds, byłaby to setna wygrana tej drużyny w meczach FA Cup.
Arsenal jednak przez 15 lat każdorazowo przechodził 3 rundę Pucharu Anglii i Arsene Wenger nie zna goryczy porażki na tym szczeblu rozgrywek.
Jakikolwiek nie będzie wynik tej konfrontacji, z pewnoscia mecz będzie pasjonujacy, a nikt z ekipy Pawii nie odstawi nogi.
Transmisja telewizyjna live w Polsce w Sportklubie, w Angli na ITV1. C'mon Whites!











