Po dwóch niezbyt udanych meczach, co prawda nie przegranych, ale które przyniosły Pawiom tylko dwa ligowe punkty, przed zespołem Leeds United pojedynek z drużyna Coventry City. Jest to już runda rewanżowa, przypomnijmy zatem że na Ricoh Arena The Whites wygrali 3:2, ucierajac nosa m. in. bojowo nastawionemu Gary'emu McSheffrey'owi. 
Trzeba przyznać, że w chwili obecnej trudno nie wymagać od Leeds zwycięstwa. W ostatnich 17 ligowych meczach, czyli po porażce na ER z Cardiff, przegralismy tylko raz (też z Cardiff) , jednak niestety seria ta nie przyniosła zbyt wielu punktów, gdyż aż 9 razy remisowalismy. 
Nasze ostatnie mecze z Coventry na Elland Road napawaja jednak optymizmem. Ostatnia porażka miała miejsce w Boxing Day w 1996 roku. Szesć ostatnich pojedynków w Leeds kończyło się zwycięstwem gospodarzy, a w ogóle na 39 spotkań, Leeds wygrało 28, 9 razy padał remis, a Coventry wygrało tylko dwa razy. Do tego w obecnym sezonie goscie po raz ostatni w lidze zwyciężyli 10 meczów temu, z Boro, na poczatku grudnia. 

Do sobotniego meczu Coventry przystapi bez kilku kontuzjowanych graczy: nie zagraja pomocnicy Lee Carsley i Sammy Clingan oraz obrońcy James McPake i Nathan Cameron. Do gry nie jest jeszcze gotowy Ben Turner. 
W Leeds oprócz kontuzjowanych od dłuższego czasu Kisnorbo i Naylora nie zagra też Watt, który naciagnał mięsień. 
Wiele wskazuje zatem, że w pierwszej jedenastce zobaczymy tych samych zawodników co we wtorkowym spotkaniu z Hull. 

Oby tym razem na ich dobra grę nie trzeba było czekać do drugiej połowy. Te trzy punkty sa potrzebne. MOT! C'mon Whites!

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED